Instrumentalny kolektyw SATVRN prezentuje swój najnowszy krążek „V”. Premiera przynosi ze sobą unikalne połączenie brzmień jazzowych z elektroniką klubową. W utworach rozpoznawalne motywy przeplatają się z nieodkrytym, a specyficzna przestrzeń pozostawiona przez twórców otwiera drzwi na artystyczną niespodziankę.
Płyta V już dostępna, a my zabieramy was w kolejną kosmiczną podróż. I może na pozór wydawać się wam, iż jest to przestrzeń dobrze poznana i na pierwszy rzut oka może znajoma, to jednak bardzo dbamy o to, aby cały czas obecna była taka niewiadoma, taki tajemniczy pierwiastek – czasami niepokojący, czasami otulający, a czasem wskazujący drogę. – mówi Miłosz Oleniecki.

Kiedy zaczynaliśmy pracę nad płytą V, chcieliśmy pójść w stronę brzmień naszej młodości, ale nie tej gitarowej, tylko elektronicznej, i spojrzeć na nią z własnej perspektywy. Cały czas interesuje nas szukanie nowych możliwości i rozwiązań na styku jazzu i elektroniki. Zależy nam na tym, aby nasza muzyka pozostawała żywa, nieprzewidywalna i pełna energii – dodaje Miłosz. – Jest to zdecydowanie nasz najbardziej dojrzały album, na którym udało nam się wypracować wspólne brzmienie. Jest to idealny początek do dalszej eksploracji, gdzie to wspólne granie może jeszcze nas zaprowadzić.
- Hydrogen
- Juno
- Appollon
- Aurora
- Colossus
- Jaxa
- Hyperion
- Nebula

SATVRN tworzą Miłosz Oleniecki (instrumenty klawiszowe), Paweł „Wuja HZG” Stachowiak (gitara basowa) i Rafał Dutkiewicz (perkusja). Na co dzień działają w czołowych projektach, a ich ścieżki przecinały się m.in. z P.Unity, Michałem Urbaniakiem, EABS, Błotem, Skalpelem, Brodką, Wayne’em Snowem, Blu/Exile, Marlowe, Homeboyem Sandmanem, Kubą Więckiem i Piotrem Damasiewiczem. Zespół jest też mocno związany z warszawskim klubem Jassmine.















