Fenomen elementarza Mariana Falskiego

radiokielce.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: 12.02.2026. Kielce. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Otwarcie wystaw „Elementarz dobrych wspomnień” oraz „Nauczanie w klasach początkowych na przestrze


Z tego elementarza uczyły się pokolenia. Podręcznik Mariana Falskiego był fenomenem. O nim i jego autorze opowiada najnowsza wystawa w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Wernisaż odbył się w czwartek (12 lutego).

Pierwsze wydanie podręcznika ukazało się w 1910 roku, a korzystano z niego niemal do końca XX wieku. Jak mówi prof. Piotr Gołdyn z Uniwersytetu Kaliskiego, źródłem sukcesu tej publikacji była prostota oraz przez lata dopracowywana formuła.

– Marian Falski tworzył ten podręcznik przez prawie 40 lat. Zanim wyszła ta ostateczna wersja, podręcznik ulegał modyfikacjom. Kiedy go wypuścił w 1910 roku czekał na odzew, na głosy nauczycieli, rodziców, co w nim udoskonalić. To, co powstało, było bardzo dobrze wypracowane. Trzeba powiedzieć, iż Marian Falski był skrupulantem. Pracował w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i zajmował się statystyką. To dzięki niemu wiemy, ile szkół było, ile sal lekcyjnych, ilu nauczycieli – wyjaśnia.

12.02.2026. Kielce. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Otwarcie wystaw „Elementarz dobrych wspomnień” oraz „Nauczanie w klasach początkowych na przestrzeni lat – prezentacja podręczników i materiałów metodycznych ze zbiorów biblioteki” / Fot. Dorota Klusek – Radio Kielce

Marta Boszczyk, wicedyrektor Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Kielcach dodaje, iż geniusz podręcznika Mariana Falskiego polegał na zastosowaniu metody analityczno-syntetycznej i literowo-zgłoskowej.

– W samym podręczniku jest zawartych około 200 słów, które powtarzają się zarówno w kolejnych tekstach, jak i w ćwiczeniach, pod obrazkami. Profesor obserwował dzieci i swoje spostrzeżenia wykorzystał w podręczniku. Co jest ważne, w tekście nie ma dużych liter. One pojawiają się tylko tam, gdzie rozpoczyna się zdanie oraz w nazwach własnych. To miało pomóc dzieciom w nauce. I to jest chyba ten fenomen, iż profesor Falski był prekursorem metody analityczno-syntetycznej, na której opierały się kolejne podręczniki do nauki czytania – tłumaczy.

12.02.2026. Kielce. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Otwarcie wystaw „Elementarz dobrych wspomnień” oraz „Nauczanie w klasach początkowych na przestrzeni lat – prezentacja podręczników i materiałów metodycznych ze zbiorów biblioteki” / Fot. Dorota Klusek – Radio Kielce

Małych uczniów miały też zachęcać do nauki: większy format książki, papier, czy szata graficzna.

Piotr Gołdyn dodaje, iż ta prostota podręcznika miała znaczenie w kształceniu uczniów, pochodzących z różnych części Polski.

– Dla dzieci z Podhala czy z Kaszub, kiedy poszły do szkoły powszechnej, język polski był niemal językiem obcym. Ta prostota pomagała – zaznacza.

Prof. Piotr Gołdyn jest autorem książki „Życie codzienne nauczycieli w II RP” . W tym czasie, od 1919 roku prof. Marian Falski pracował w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. W kraju, który dotychczas był podzielony między trzech zaborców, wyzwań, także tych edukacyjnych, nie brakowało.

– Uporządkowanie i stworzenie jednego systemu oświatowego, bo w każdym zaborze ta oświata wyglądała inaczej: w zaborze rosyjskim mieliśmy rusyfikację, w niemieckim – germanizację, natomiast w miarę swobodnie ta oświata wyglądała w zaborze austriackim. Mieliśmy problemy kadrowe, brak nauczycieli, bo wielu zginęło w czasie pierwszej wojny światowej, były problemy finansowe, związane z lokalami szkolnymi, często wynajmowano izby w chłopskich chałupach. Więc spectrum tych rzeczy, z którymi wtedy trzeba było sobie poradzić, było bardzo duże, ale szliśmy w dobrym kierunku, bo z roku na rok malała liczba osób nieumiejących pisać i czytać, z roku na rok wzrastała liczba nauczycieli i powoli poprawiał się ich statut materialny. Jednak na pewno były to czasy ciekawe, kiedy tworzyliśmy własną pedagogikę, uczyliśmy się od innych – podglądaliśmy Amerykanów, Anglików, Niemców, Francuzów, byśmy mogli sami wypracować schematy działania dydaktycznego i organizacyjnego szkolnictwa w Polsce – mówi.

12.02.2026. Kielce. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Otwarcie wystaw „Elementarz dobrych wspomnień” oraz „Nauczanie w klasach początkowych na przestrzeni lat – prezentacja podręczników i materiałów metodycznych ze zbiorów biblioteki” / Fot. Dorota Klusek – Radio Kielce

Konieczna jednak była zmiana mentalności ludzi, przekonanie, szczególnie mieszkańców wsi, iż nauka jest ważna.

– Dekretem marszałka Józefa Piłsudskiego został wprowadzony obowiązek szkolny od 7 do 14 roku życia, ale zwłaszcza chłopów trzeba było przekonać, iż edukacja dla ich dzieci jest konieczna, żeby posyłali swoje pociechy do szkoły. Tymczasem często było tak, iż jak przychodził czas intensywnej pracy na polu, to dzieci były do niej wykorzystywane. Dzieci wiejskie miały o wiele trudniej niż dzieci miejskie z realizacją nauki, z jej dostępnością – zauważa prof. Piotr Gołdyn.

Oprócz ekspozycji „Elementarz dobrych wspomnień” poświęconej prof. Marianowi Falskiemu, jego dorobkowi i wpływie na edukację i wychowanie dzieci, została otwarta także druga wystawa – „Nauczanie w klasach początkowych na przestrzeni lat” – prezentacja podręczników i materiałów metodycznych ze zbiorów biblioteki.

– Chcieliśmy pokazać nasze zbiory, nasz dorobek z działu gromadzenia, przede wszystkim podręczniki, elementarze, czytanki, wypisy i pokazać naszym czytelnikom to, co gromadzimy ze względu na profil naszych zbiorów. Są to podręczniki do nauczania początkowego. Najstarsza książka z dziedziny metodyki jest z 1904 roku – wskazuje.

Obie wystawy można oglądać do końca marca.


Idź do oryginalnego materiału