Fani THE EXPANSE czekają na dokończenie kultowej serii SCI-FI

film.org.pl 6 godzin temu

Nie ma nic bardziej frustrującego dla fanów science fiction (czy jakiekolwiek innego gatunku) niż przedwczesne skasowanie serii. Od skandalicznego Firefly i nieodżałowanego Peryferala, po mniej skandaliczny, ale i tak problematyczny Altered Carbon. Żaden serial nie ucieleśnia jednak tego bardziej niż The Expanse, spekuluje ScreenRant.

Na przestrzeni sześciu sezonów, od 2015 do 2022 roku, serial dostarczył satysfakcjonującej historii i kompetentnego zakończenia, jednak wielu widzów odchodziło z poczuciem, iż saga się nie skończyła. The Expanse zaadaptował bowiem jedynie pierwsze sześć powieści z dziewięciotomowej serii Jamesa S.A. Coreya, pozostawiając ostatnie trzy bez ekranizacji, a widzów z niedosytem.

Sezony 1–6 obejmowały wydarzenia z pierwszych sześciu powieści, pozostawiając trzy ostatnie (Wzlot Persepolis, Gniew Tiamat, Upadek Lewiatana) nietknięte. Wybrany przez Prime moment zakończenia generalnie działa – konflikt z Marco Inarosem się kończy, a większość wątków fabularnych zostaje domknięta. Jednak fani zaznajomieni z powieściami wiedzą, iż szósty sezon kończy się w połowie większej historii. Tajemnicze wydarzenia na Lakonii zostały wprowadzone, ale nie rozstrzygnięte. W powieściach te wątki wyrastają w jeden z najważniejszych elementów całej serii – powstanie Imperium Lakońskiego.

Finałowa trylogia powieści The Expanse dramatycznie poszerza skalę opowieści, mocniej zagłębiając się w tajemnice otaczające twórców Protomolekuły i byty odpowiedzialne za ich zniszczenie. Część najlepszych fragmentów powieści wciąż nie trafiła na ekran. Paradoksalnie powieści zawierają też rozwiązanie problemu starzejącej się obsady – między tomem szóstym a siódmym istnieje trzydziestoletnia przerwa, co otwiera potencjalnie szanse na ponowne obsadzenia znanych ról, nie wykluczając kontynuacji poprzednich.

Niezależnie od tego, czy Amazon zdecyduje się powrócić do serii jutro, czy za kilka lat, przejście do kolejnego rozdziału mogłoby wyglądać bardzo naturalnie. Produkcja serialu tak ambitnego wizualnie jak The Expanse jest kosztowna, ale trzydziestoletnia przerwa czasowa oznacza, iż nikt nikogo nie goni. Perspektywa sezonów 7, 8 i 9 pozostaje bardzo kusząca, choć przyznać też trzeba, iż petycja, która przywróciła The Expanse do życia kilka lat wcześniej, bardzo mocno straciła na sile po formalnym zakończeniu serii.

Idź do oryginalnego materiału