Facebook zablokował nową grafikę Damięckiej. Ta dosadnie skomentowała

gazeta.pl 1 godzina temu
Matylda Damięcka ponownie poruszyła swoich obserwatorów. Artystka opublikowała nową serię grafik odnoszących się do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Niestety, jedna z nich została usunięta przez moderatorów Facebooka. Damięcka nie pozostawiła tego bez komentarza.Grafiki Matyldy Damięckiej zawsze wzbudzają mnóstwo emocji. 1 marca na jej profilu pojawił się wpis, w którym nawiązała do trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Gdy przemawiają pieniądze, prawda siedzi cicho. Za to jak władza przejmuje mikrofon, pieniądze zawsze stoją w pobliżu. A martwa prawda zakopana jest sześć stóp pod nimi" - napisała pod tematycznymi grafikami. Teraz Damięcka wrzuciła kolejną serię charakterystycznych rysunków. Jeden z nich został usunięty przez moderatorów Facebooka. Artystka zareagowała.
REKLAMA






Zobacz wideo

Izrael chciałby, żeby Iran był państwem upadłym



Matylda Damięcka z nowymi grafikami. Tak odniosła się do blokady Facebooka Po tym, jak platforma usunęła jedną z grafik Damięckiej, artystka umieściła ją w relacji na Instagramie. Oprócz niej wrzuciła także szereg innych. Na pierwszej z nich widzimy napis "IRA". Ostatnia litera została zastąpiona pustym polem, które można uzupełnić zaproponowanymi przez Damięcką literami "N" i "K". Na kolejnym slajdzie znalazły się intensywne płomienie, a na nich napis. "Nie pozbywa się burek, paląc je na żywych kobietach". Na innej z grafik Damięcka narysowała tłum młodych dziewczyn. "Wyzwolone dziewczynki z irańskiego reżimu" - czytamy.Ostatni kafelek to ilustracja, która została zablokowana - odręczny napis "IRAN", w którym można się również dopatrzyć słowa "IRAK". "A tę ilustrację FB mi przyblokował. Niby nie dziwi nic, a troszkę szacun za skuteczny mechanizm moderujący nastroje antysystemowe" - skwitowała. Grafiki Damięckiej Otwórz galerięMatylda Damięcka o presji ze strony internautów. Padły mocne słowa Niedawno jedna z internautek zwróciła Damięckiej uwagę, iż ta nie odniosła się do głośnego problemu działalności patoschronisk. Artystka nie przebierała w słowach. "Zajęłam się tematem, ale żadna z ilustracji nie nadawała się do publikacji. Nie przepadam za tym szantażem emocjonalnym, który w ostatnich dniach państwo na mnie uskuteczniają w związku z tym tematem.Jestem tylko jednym człowiekiem w tej ilustracyjnej działalności, za którą nie dostaję wynagrodzenia, poza ugaszeniem parzącej mnie od środka lawy sprzeciwu. Mam poza tym swoje życie i rachunki do opłacenia. Rozumiem, iż oferuje pani jakąś pomoc w odciążeniu mnie, żebym była skuteczniejsza w swojej działalności ilustracyjnej, żeby nie poczuła pani już więcej rozczarowania wobec mojej indolencji?" - napisała.
Idź do oryginalnego materiału