Ewa Krasnodębska ma 101 lat. Tyle wynosi świadczenie z ZUS-u

naszapolska.pl 19 godzin temu

Ewa Krasnodębska 9 lipca skończyła 101 lat i pozostaje najstarszą żyjącą polską aktorką. Portal o2.pl przypomniał, iż z ZUS-u przysługuje jej specjalne świadczenie, ale wysokości jej emerytury nie podał. Sprawdziliśmy, ile Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca dziś stulatkom, kim był mąż aktorki, czy ma dzieci i gdzie mieszka.

Ewa Krasnodębska ma 101 lat i nie chce być wyłączona z życia

Urodziła się 9 lipca 1925 roku w Warszawie i tam mieszka do dziś. W przededniu 101. urodzin udzieliła rzadkiego wywiadu Polskiemu Radiu RDC. Powiedziała wtedy: „Nie lubię być wyłączona z życia, mimo mojego wieku. Staram się śledzić to, co się dzieje w świecie, jak się świat rozwija, jak ludzie się w tym znajdują”. Rok wcześniej, przy okazji setnych urodzin, zapewniała, iż nie ma żadnych dolegliwości i na nic nie narzeka.

Była jedynaczką w rodzinie o mocnych tradycjach artystycznych. Ojciec, Marian Krasnodębski, był ekonomistą i urzędnikiem Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, a wcześniej legionistą I Brygady. Matka, Maria Krasnodębska z Badowskich, ukończyła Akademię Sztuk Pięknych. Dziadek Adam Badowski był malarzem i profesorem ASP, babka — pianistką i nauczycielką muzyki w Warszawie.

Emerytura z ZUS-u: stulatkom przysługuje 6938,92 zł świadczenia honorowego

Artykuł o2.pl, na który powołują się czytelnicy pytający o emeryturę aktorki, nie ujawnia kwoty jej świadczenia — odsyła do materiału wideo i wskazuje jedynie, iż „101-letnia aktorka może liczyć na specjalne świadczenie z ZUS-u”. Wysokość indywidualnej emerytury Ewy Krasnodębskiej nie jest informacją publiczną i nie podaje jej żadne z dostępnych źródeł. Znana jest natomiast kwota, która przysługuje każdemu polskiemu stulatkowi.

Chodzi o świadczenie honorowe z tytułu ukończenia 100 lat życia, uregulowane ustawą z 18 października 2024 roku (Dz.U. 2024 poz. 1674), która weszła w życie 1 stycznia 2025 roku. Wcześniej ZUS przyznawał je na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z FUS, a jego wysokość zależała od momentu przyznania — dziś obowiązuje jedna kwota dla wszystkich. Po marcowej waloryzacji wynosi ona 6938,92 zł brutto miesięcznie. Jak podaje GazetaPrawna.pl, na koniec marca 2026 roku pobierało je 4179 osób.

Zasady są proste. Świadczenie należy się osobie z polskim obywatelstwem, która skończyła 100 lat. Emerytom i rencistom ZUS przyznaje je z urzędu, bez wniosku. Osoby bez prawa do emerytury lub renty muszą złożyć formularz ESH i wykazać co najmniej dziesięcioletni okres, w którym centrum ich spraw życiowych znajdowało się w Polsce. Świadczenie jest wypłacane dożywotnio, podlega corocznej waloryzacji i jest opodatkowane na zasadach ogólnych. Ewa Krasnodębska skończyła 100 lat 9 lipca 2025 roku, a więc już po wejściu nowych przepisów w życie.

Ewa Krasnodębska w kadrze z lat 60. Archiwalne zdjęcie czarno-białe przetworzone (pokolorowane) przez AI.

Czy Ewa Krasnodębska miała dzieci? Syn Andrzej urodził się w 1952 roku

Tak — aktorka ma jedno dziecko. Syn Andrzej przyszedł na świat pod koniec 1952 roku, nieco ponad rok po ślubie rodziców. Ojcem chłopca był Jan Zakrzewski, dziennikarz, tłumacz i dyplomata, przez lata związany z Telewizją Polską, gdzie kierował redakcją teleturniejów i prowadził magazyn „Peryskop”.

Poznali się w maju 1951 roku w warszawskiej kawiarni Alhambra. Jak podaje Interia, przyszły mąż wręczył aktorce bukiet trzydziestu róż — po jednej na każdy rok wspólnego życia, który sobie obiecywał. Ślub wzięli 1 października tego samego roku. Byli małżeństwem do jego śmierci w 2007 roku, a więc znacznie dłużej, niż zapowiadał bukiet. Ich życie toczyło się na kilku kontynentach: od 1961 roku w Paryżu, później w Nowym Jorku, zawsze z powrotem do Warszawy.

Gdzie mieszka Ewa Krasnodębska? Warszawski Żoliborz i wiersze zamiast sceny

Aktorka mieszka w Warszawie, na Żoliborzu. To tam 9 lipca 2025 roku świętowała setne urodziny — w salonie kulturalnym „Kalinowe Serce”, w gronie najbliższych i przyjaciół ze środowiska. Życzenia złożył jej między innymi reżyser Krzysztof Zanussi, a zebrani zaśpiewali nie „Sto lat”, ale „Dwieście lat”.

Sceny nie ogląda już z kulis. Karierę zakończyła w 2014 roku, po roli w „Obcym ciele” Zanussiego, i od tego czasu poświęca się poezji. przez cały czas czyta, słucha wiadomości i komentuje to, co widzi wokół. Jej diagnoza współczesności jest zaskakująco chłodna.

„Teraz jest kult młodości, pełnej sprawności. I nie mają świadomości tego, iż życie idzie w kierunku zakończenia”.

Ewa Krasnodębska, aktorka
Ewa Krasnodębska w latach 50., u progu największej popularności. Zdjęcie archiwalne przetworzone (pokolorowane) przez AI.

Piorun, belladonna i śmierć kliniczna. Cztery razy otarła się o koniec

Biografia aktorki czyta się jak scenariusz. W czasie okupacji, jako nastolatka, pracowała przymusowo dla Niemców przy segregowaniu dokumentów, przez co studia aktorskie odłożyła do końca wojny. Później los dokładał kolejne próby:

– porażenie piorunem w teatralnej garderobie
– zatrucie belladonną w sanatorium w Krynicy Górskiej
– paraliż struny głosowej w 1953 roku, po którym na trzy miesiące straciła głos
– potrącenie przez motocykl, wylew krwi do mózgu i śmierć kliniczna

Po wypadku na dwa tygodnie straciła wzrok. Wspomnienie tamtej chwili wraca w jej relacjach najczęściej.

„Raz prawie znalazłam się na tamtym świecie. Przejechał mnie motocykl. Przeżyłam wylew krwi do mózgu i śmierć kliniczną. Patrzyłam zdziwiona z rogu sali na siebie leżącą na noszach”.

Ewa Krasnodębska, aktorka

Od „Piątki z ulicy Barskiej” po „Obce ciało”. Kariera na trzy pokolenia

Dyplom Państwowej Wyższej Szkoły Aktorskiej w Łodzi uzyskała w 1949 roku i w tym samym roku zadebiutowała — na ekranie w filmie „Za wami pójdą inni…” oraz na scenie Teatrów Dramatycznych we Wrocławiu, gdzie występowała do 1951 roku. Potem był warszawski Teatr Polski (1951–1955), Teatr Dramatyczny, Teatr Komedia, a od 1958 roku Teatr Narodowy, z którym związała 31 sezonów, do 1989 roku. Grała u Kazimierza Dejmka w „Dziadach” i u Adama Hanuszkiewicza w „Weselu”.

Widzom kina utkwiła w pamięci przede wszystkim jako gwiazda „Piątki z ulicy Barskiej” Aleksandra Forda (1954), „Nikodema Dyzmy” Jana Rybkowskiego (1956) i „Awantury o Basię” Marii Kaniewskiej (1959). Zagrała też w „Zaczarowanym rowerze”, „Tinko”, „Tarpanach”, „Marysi i Napoleonie” oraz „Zejściu do piekła”. Ostatnie role przyszły po osiemdziesiątce: „Jeszcze nie wieczór” i „Obce ciało” Krzysztofa Zanussiego z 2014 roku.

Osobny rozdział to dziennikarstwo. W latach 1962–1967, gdy mieszkała z mężem we Francji, pracowała w sekcji polskiej radia francuskiego i zrealizowała dla TVP cykl 25 wywiadów z gwiazdami światowego kina — rozmawiała między innymi z Ingrid Bergman, Gregorym Peckiem, Vittorio De Sicą i Maurice’em Chevalierem. Z pobytu w Nowym Jorku przywiozła spektakl o Chopinie, pokazywany w USA w latach 1972–1976, i zbiór reportaży „Jak odkrywałam Amerykę” (1983). Za działalność artystyczną odebrała Krzyż Zasługi (1955) i srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (22 grudnia 2008).

Ewa Krasnodębska na planie zdjęciowym w latach 60. Zdjęcie archiwalne przetworzone (pokolorowane) przez AI.

Kto jest najstarszą polską aktorką i co dalej z tym rekordem

Tytuł najstarszej żyjącej polskiej aktorki należy dziś bezsprzecznie do Ewy Krasnodębskiej — potwierdzają to zgodnie TVN, Super Express, Interia i Wirtualna Polska. Kolejnych kandydatek do tego miana nie widać: pokolenie debiutantek z lat czterdziestych praktycznie się już wykruszyło, a aktorki, które zaczynały w latach pięćdziesiątych, są od niej o dekadę młodsze.

Dla ZUS-u jest jedną z ponad czterech tysięcy osób pobierających świadczenie honorowe, i liczba ta rośnie z każdym kwartałem — we wrześniu 2025 roku stulatków w rejestrach było 3863, pół roku później już 4179. Dla polskiej kultury jest kimś więcej: ostatnim żywym ogniwem łączącym teatr Wilama Horzycy i Erwina Axera z kinem Krzysztofa Zanussiego. Sama nie zamierza się nad tym rozczulać. „Nie rozpamiętuję przeszłości” — powtarza od lat.

Pani Ewie nie wypada już życzyć stu lat — te ma za sobą. Zostaje więc jedno życzenie, to samo, które rok temu zaśpiewali jej goście na Żoliborzu: dwieście lat. Redakcja „Naszej Polski” dołącza się do niego z całego serca.

Źródła: Kacper Kulpicki (rozrywka.o2.pl), TVN, Super Express, film.interia.pl i swiatseriali.interia.pl, Polskie Radio RDC, film.wp.pl, portal abcZdrowie, Teatr Narodowy w Warszawie, GazetaPrawna.pl.

Idź do oryginalnego materiału