W niedzielę, 3 maja, byliśmy świadkami półfinału 18. edycji "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami". Odcinek otworzyła Kaeyra. Tuż po muzycznym występie widzów przywitali Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, krótko wyjaśniając, jak będą wyglądały półfinałowe układy choreograficzne par. Tym razem z programem pożegnały się dwie z nich.
Oczywiście, jak zwykle na początku, prowadzący przedstawili członków jury. Krzysztof Ibisz popełnił znaczące faux pas, które wytknęła mu Ewa Kasprzyk. Prowadzący, który zaraz po Iwonie Pavlović przedstawił Tomasza Wygodę, gwałtownie został skarcony przez jurorkę.Reklama
"Wydawało mi się, iż kobiety najpierw" - skomentowała Kasprzyk. To jednak nie był koniec zaskoczeń tego odcinka.
"Taniec z Gwiazdami": zaskakujący zwrot
Tuż przed ogłoszeniem ostatecznych werdyktów Piotr Kędzierski poprosił o mikrofon. Ogłosił wtedy, iż wycofuje się z walki o Kryształową Kulę. Telewizja Polsat postanowiła przychylić się do prośby dziennikarza i tym sposobem dochód z głosów na parę nr 9 trafił do Fundacji Polsat.
"Taniec z gwiazdami": kto wygra?
Już 10 maja poznamy zwycięzcę 18. edycji "Tańca z gwiazdami". W finale zawalczą aż cztery pary: Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz. To pierwsza taka sytuacja w historii "Tańca z gwiazdami".














