Choć dziś "Kogel-mogel" i "Komedia małżeńska" uchodzą za kultowe komedie, Ewa Kasprzyk przypomina, iż pod koniec lat 80. ich bohaterki wywoływały znacznie więcej emocji niż śmiechu. Aktorka wspomina, iż dostawała listy od kobiet, które pisały, iż jej postać dawała im odwagę, by pomyśleć o własnym życiu i marzeniach.