Na tę obawę z pewnością natknęliście się wśród (merytorycznych) zarzutów pod adresem serialu „Harry Potter”. Operator nadchodzącej adaptacji czarodziejskiego cyklu ma mocną odpowiedź – skąd tak wielka różnica względem filmów?
Jeśli dorastaliście na filmach z cyklu „Harry Potter„, to prawdopodobnie dobrze pamiętacie, jak mocno pierwsze dwie części odstają od reszty przygód nastoletniego czarodzieja. Żywiołowe i jaskrawe adaptacje „Kamienia Filozoficznego” i „Komnaty Tajemnic” przetarły szlak dla mroczniejszych odsłon. Co sądzi o nich operator serialu HBO?
Harry Potter – filmy vs serial. Co z kolorami?
Serial „Harry Potter” jedni krytykują za nadmierne podobieństwo do filmów, a inni za zbyt mocne odbieganie od znanych wyobrażeń. Wśród zarzutów pod adresem przyszłej produkcji HBO znalazła się choćby wyprana z kolorów estetyka całej produkcji. Operator serialu Adriano Goldman przyznał, iż choć efekt końcowy jeszcze przed nami – paleta kolorów serialu przez cały czas ulega zmianom – na „look” rodem z dawnych filmów nie ma co liczyć.
W wywiadzie dla podcastu André Pillego, poświęconego sztuce operatorskiej, Goldman wyjaśnił, iż filmowe adaptacje w reżyserii Chrisa Columbusa – a więc dwie pierwsze części – miały mocno „kreskówkowy” charakter: przejaskrawiony w ruchach kamery i barwach, a także w użyciu szerokokątnych obiektywów.
— Jak na dzisiejsze standardy, ten styl fotografii jest już przestarzały – ocenił operator (za CBR).
„Harry Potter” (Fot. HBO)A zatem, choć na efekt końcowy będzie trzeba jeszcze zaczekać (nie ukończono jeszcze poprawek kolorystycznych do 1. odcinka), możemy oczekiwać bardziej „realistycznego” podejścia do świata magii i czarodziejstwa niż w przypadku stylizowanej wizji Columbusa.
— Zgodnie z planem będzie to bardziej realistyczny, bardziej stonowany „Harry Potter” – nie tylko pod względem stylu, ale także palety barw, doboru lokacji, których nie ma aż tak wiele, ale kilka jednak jest, a także rytmu, sposobu prowadzenia kamery i całej reszty.
Przypomnijmy, iż dyskusje na temat realizmu w serialu – i tonalnych różnic względem filmów – ciekawie łączą się z wypowiedzią jednego z gwiazdorów. W wywiadzie wyjawił, iż jego postać będzie jak połączenie „Harry’ego Pottera” i bohatera Stephena Kinga.















