REKLAMA
Zobacz wideo
Lidia Kazen zachwala TVN. Odpowiedziała na zarzuty widzów
Ewa Gawryluk wspomina Bożenę Dykiel. Wspomina ostatnią wymianę wiadomościEwa Gawryluk miała okazję przez lata pracować z Bożeną Dykiel na planie serialu "Na Wspólnej". Aktorka jako jedna z pierwszych osób publicznych pożegnała Dykiel, publikując w sieci czarno-białe zdjęcie z planu serialu. W rozmowie z TVN24 przyznała, iż przez cały czas trudno jej uwierzyć w to, co się stało.Trudno mi choćby mówić teraz, w czasie przeszłym, bo gdzieś tam w sercu, w głowie cały czas mam ją. Widzę ją. Pracowałyśmy razem od dwudziestu kilku lat, czyli kawał życia- podkreśliła Gawryluk. W dalszej części rozmowy podzieliła się bardzo osobistym wspomnieniem, zdradzając, iż na plan "Na Wspólnej" zabierała córkę Marysię. - Kiedy moja Marysia była malutka i czasem była na planie, to nazywała Bożenkę ciocią domową. Bożenka, nie mając jeszcze wtedy swoich wnuków, przynosiła dla Marysi dżemy zrobione specjalnie, bo wiedziała, iż Marynia lubi dżemy truskawkowe. I naprawdę tak przykra wiadomość teraz - opowiedziała aktorka. Ewa Gawryluk wspomniała, kiedy po raz ostatni kontaktowała się z Bożeną Dykiel.Ja mam ostatni SMS. Właśnie chciałam zobaczyć, kiedy ostatni raz się kontaktowałam. I to jest SMS z ostatniego Sylwestra. Kiedy życzyłyśmy sobie wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Teraz wiem, iż już go nie wykasuję- wyznała. Wspomniała także o okolicznościach tej korespondencji. - W tym SMS-ie przekazałam Bożence serdeczne życzenia na Nowy Rok. Odpisała mi z serduszkiem. Także robi się człowiekowi ciepło na wspomnienie i naprawdę jest to jednak wyrwa w sercu i jest to bardzo przykre - dodała na antenie TVN24.Serialowy Włodek z "Na Wspólnej" wspomina Bożenę Dykiel. "Będzie bardzo trudno ją zastąpić"Mieczysław Hryniewicz w serialu "Na Wspólnej" wciela się w postać Włodzimierza "Włodka" Zięby, męża Marii Zięby, którą grała Bożena Dykiel. Aktor związany jest z produkcją stacji TVN od początku, czyli 2003 roku. W rozmowie z TVN24 Hryniewicz wspomniał aktorkę. Podkreślił, iż wiadomość o jej odejściu to dla niego "straszne przeżycie". Złożył kondolencje Ryszardowi, mężowi Bożeny Dykiel oraz jej córkom - Marysi i Zosi. Hryniewicz i Dykiel znali się jeszcze od czasów egzaminów do szkoły teatralnej. Aktor podkreślił, iż Dykiel miała bardzo mocny charakter i zawsze wiedziała, co jest dla niej ważne. Na pierwszym miejscu zawsze stawiała rodzinę. - Słońce, które kiedyś świeciło, teraz zgasło. I to jest moja bieda. Nie wiem, co mówić w takich sytuacjach (...) Będzie bardzo trudno Bożenkę zastąpić - podsumował Mieczysław Hryniewicz.















