Eurowizja Junior: Kto stworzy utwór dla Wiktora? Azerbejdżan (znowu) rezygnuje • Za kulisami Eurowizji – kto miał reprezentować Szwajcarię, o co chodziło Lindzie i jaką listę miała delegacja ukraińska? • „Wrocław Przyszłości” – kto wystąpi?

dziennik-eurowizyjny.pl 3 godzin temu

JESC: Songwriting camp dla Polski i rezygnacja Azerbejdżanu

Tribbs poinformował wczoraj na swoim Instagramie, iż razem z wytwórnią Warner Music Polska zorganizował songwriting camp, w ramach którego razem z twórcami z Berlina, Londynu i Belgii powstanie utwór Wiktora Sas na Eurowizję Junior 2026. „Przez 3 najbliższe ni piszemy najlepszą możliwą piosenkę! Trzymajcie kciuki” – dodał. W ekipe, poza Tribbsem czy Mimi Wydrzyńską jest też m.in. nominowany do nagrody Grammy Miggy Delarosa z północnego Londynu czy Coach Harrison z Niemiec. Zdjęciami ekipy pochwalił się też na swoim Instagramie sam reprezentant Polski – zwycięzca „The Voice Kids” – Wiktor Sas. W pracach biorą udział także wokalista i coach wokalny Adam Czapla czy producent Michał Majak. Premiera utworu po wakacjach.

Tymczasem z Eurowizji Junior wycofuje się telewizja azerska Ictimai , która jest pierwszym nadawcą uczestniczącym w JESC 2025, ale bez startu w tym roku. Powodu rezygnacji nie wskazano, ale to nie pierwszy raz, gdy ten kaukaski kraj znika z konkursu tak nagle, jak się w nim pojawia. Od debiutu w 2012 roku Azerbejdżan pojawił się w dziecięcym konkursie jedynie pięciokrotnie. Pierwszy raz wycofał się po udziale w 2013 i wrócił dopiero w 2018 – tylko na rok. Następnie wystartował też w konkursach z 2021 i 2025 roku. Aktualnie stawka JESC 2026 posiada 13 krajów, możliwe, iż dojdą kolejne – czekamy na decyzję nadawców z Chorwacji, San Marino i Hiszpanii. Istnieją spekulacje, iż do Eurowizji Junior wrócić mogą Bułgaria oraz Walia.

Eurowizja 2027: Bułgaria uskrzydlona

Telewizja BNT ma teraz swój czas, a media lokalne rozpisują się o tym, jak nadawca został publicznie pochwalony przez władze EBU podczas praskiego Zgromadzenia Ogólnego tej organizacji. W stolicy Czech dyrektor telewizji austriackiej ORF, Ingrid Turnher, przekazała swojej odpowiedniczce w BNT symboliczną tabliczkę jako znak przejęcia eurowizyjnych obowiązków. Tabliczka została wykonana z konfetti, które rozsypało się na cześć zwycięstwa Dary podczas finału Eurowizji 2026. Symboliczny dar niesie przesłanie o ciągłości działań mediów publicznych w realizacji konkursu piosenki” – informuje BNT.

Chciałbym pogratulować zespołowi BNT zwycięstwa, największej przewagi w historii Konkursu Piosenki Eurowizji. To również pierwsza piosenka w 2017 roku, która zdobyła uznanie zarówno jury, jak i publiczności. Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się z BNT, byli oni bardzo podekscytowani, podobnie jak rząd Bułgarii, możliwością organizacji konkursu w przyszłym roku. Obecnie są w trakcie wyboru miasta-gospodarza i będziemy ich wspierać przez cały rok” – mówił w trakcie czeskiego spotkania Martin Green, dyrektor Eurowizji. „Rząd natychmiast wyraził swoje wsparcie i my również będziemy Was wspierać” – zapewnił dyrektor generalny EBU, Noel Curran.

Veronica Fusaro nie wygrała szwajcarskich selekcji?

Szwajcarski portal 20min ujawnił, iż reprezentantką kraju na Eurowizji 2026 miała być Kings Elliot z utworem „Born Blue”. Artystka wycofała się jednak w momencie, gdy Europejska Unia Nadawców uznała obecność Izraela w konkursie. „Ale w alternatywnym wszechświecie pokazałabym wam tę piosenkę na ESC” – napisała pod postem w social mediach, który później skasowała. Za usunięciem treści, wraz z fragmentem piosenki, stać miała telewizja szwajcarska, która mocno chroni tajemnicy procesu selekcyjnego przed Eurowizją i nie uznaje tego typu „wycieków”.

Proces selekcji zgłoszeń do szwajcarskiej Eurowizji jest procesem wewnętrznym i poufnym. Wszyscy uczestniczący artyści podpisują stosowne umowy o zachowaniu poufności. Z szacunku dla osób zaangażowanych i w celu ochrony wszystkich uczestników, nie komentujemy poszczególnych zgłoszeń, procedur wewnętrznych ani dyskusji” – czytamy w oświadczeniu stacji. Teraz jednak całość utworu „Born Blue” ujrzała światło dzienne, jednak premiera nie została już opatrzona żadnymi eurowizyjnymi sugestiami w mediach społecznościowych.

Linda tłumaczy się z wywiadu, Leleka zdradza kulisy

Tymczasem reprezentantka Finlandii, Linda Lampenius , odniosła się do treści wywiadu, jakiego niedawno udzieliła, a który gwałtownie rozniósł się wśród fanów konkursu. Miała tam mówić o tym, iż uważa głosowanie widzów i jurorów za ustawione. „Byłam właśnie po luźnym, zabawnym wywiadzie z „Aftonbladet”, ale kiedy przełączyłam się na znacznie sztywniejszego dziennikarza z „Expressen”, przez przypadek utrzymałaam ten sam swobodny, żartobliwy ton” – tłumaczy, a jej słowa o „niesprawiedliwych” wynikach Eurowizji miały być żartem, który został źle zrozumiany.W rzeczywistości i tak nie mieliśmy szans na wygraną, a ja jestem niesamowicie wdzięczna za całe to eurowizyjne doświadczenie. Podobały mi się występy, zwłaszcza „Bangaranga” oraz artyści tacy jak Søren, Delta, Monroe i Alicja. To szaleństwo, jak taka błahostka przerodziła się w dramę. Moja rada dla młodych artystów: ZAWSZE sprawdzajcie i poprawiajcie wersje robocze artykułów przed ich publikacją!” – dodaje.

Inna drama rozgrywa się w ukraińskim internecie, gdzie komentowane są słowa Leleki , która zdradziła, iż ukraińska delegacja dokładnie pilnowała z kim wokalistka może się za kulisami Eurowizji zadawać. Na liście „zakazanych” ekipy była Bułgaria, a powodem wpisania BNT na listę miały być domniemane związki z Rosją. Nadawca ukraiński nie miał na to jednak żadnych dowodów – miał jednak działać zapobiegawczo.

Wrocław przyszłości pełen Eurowizji

Już dziś wieczorem transmisja koncertu „Wrocław Przyszłości” w Polsacie z bardzo eurowizyjnym line-up’em! W trakcie tego muzycznego wydarzenia w centrum stolicy Dolnego Śląska wystąpi troje reprezentantów Polski na ESC – Edyta Górniak (1994), Andrzej Piaseczny (2001) oraz Alicja Szemplińska (2026). Ta ostatnia wykona orkiestrowe „Pray” z chórem. Zaśpiewają także uczestnicy preselekcji do ESC/JESC – Margaret, Janusz Radek i Gracjana Górka, a będą też wykonawcy, którzy mogą mieć spore szanse w tegorocznym plebiscycie Dziennika Eurowizyjnego „Wymarzony Reprezentant Polski” – Ralph Kamiński i Jakub Józef Orliński.

Sam plebiscyt ruszy pod koniec sierpnia, a czytelnicy ponownie będą mogli typować, kto z polskiego rynku muzycznego powinien się tematem Eurowizji najbardziej zainteresować. Rok temu taki tytuł trafił do Michała Szpaka, który planował zgłosić się do selekcji, ale ostatecznie zrezygnował. Koncert „Wrocław Przyszłości” dziś (wtorek) o 19:55.

Artykuł na podstawie Instagrama, Eurovoix, Wikipedii, BNT, ESCkompakt, Eurovision Fans, Polsat, fot.: Instagram Wiktor Sas

Idź do oryginalnego materiału