Eurowizja dla Arktyki. Czym jest PanArctic Vision? Grenlandia na Eurowizji? W 2019 roku było bardzo blisko!

dziennik-eurowizyjny.pl 15 godzin temu

Eurowizja na Grenlandii

Gdy w Polsce panują, niespotykane od wielu lat, mrozy, a w serwisach informacyjnych co chwilę słyszymy groźby prezydenta USA o tym, iż przejmie Grenlandię, warto poświęcić chwilę, by wspomnieć o tej największej wyspie świata i sprawdzić, jakie ma powiązania z Eurowizją. Jako autonomiczna część Danii , Grenlandia nigdy nie była niepodległym państwem, w związku z tym nie była brana pod uwagę przy ewentualnym starcie w Eurowizji, chociaż nadawca telewizyjny KNR czyli Kalaallit Nunaata Radioa z siedzibą w stolicy Grenlandii – Nuuk, istniał od 1958 roku i choćby trzykrotnie zdarzyło mu się pokazywać Konkurs Piosenki Eurowizji. Ostatni raz zrobił to w 2017 roku, jednak nie była to transmisja z własnym komentarzem, a pokazanie przekazu z telewizji duńskiej DR i to cztery godziny po faktycznej transmisji. Wynikało to ze stref czasowych – na Grenlandii obowiązuje strefa GMT-2 czyli mamy tam czas aż trzy godziny wcześniejszy niż w Polsce. Żaden kraj startujący w Eurowizji nie korzysta z tej strefy czasowej.

Dlaczego nie może wystartować w konkursie?

Wcześniej w grenlandzkiej telewizji można było obejrzeć Eurowizję 2011, ale tylko finał. Reprezentacja Danii, grupa A Friend in London, zajęła tam 5. miejsce. Wikipedia podaje, że telewizja o nazwie Nuuk TV pokazywała też…Eurowizję 1977, chociaż z dość dużym opóźnieniem. Konkurs odbył się 7 maja 1977, a grenlandzka stacja emitowała go dopiero 25 czerwca. Co ciekawe, Dania nie brała udziału w tym konkursie. W ostatnich dziesięciu latach pojawiały się różne sugestie, plotki czy wizje, w którym nadawca KNR powalczyłby lub choćby mógłby otrzymać status aktywnego członka EBU by wystartować w Eurowizji jako samodzielny byt. Telewizja duńska zwykle była przeciwna takim pomysłom, zresztą nie miały one szans na realizację przez to, iż KNR był niezwykle małą telewizją, bez odpowiedniego zaplecza, a sama Grenlandia nie jest niepodległym państwem. Od paru lat telewizja KNR przeżywa zresztą kryzys związany z niską rentownością i problemami z pozyskaniem pracowników, co zmusiło zarząd do ograniczenia działalności w radiu i w internecie.

Dwa grenlandzkie starty w DMGP

Samych wykonawców urodzonych na Grenlandii Eurowizja jeszcze nie spotkała, chociaż może w tak upolitycznionym widowisku, jakie czeka nas w maju tego roku telewizja duńska pokusi się o wysłanie utworu nawiązującego do aktualnej sytuacji wokół wyspy lub artysty, który stamtąd pochodzi. Historia pamięta dwa podejścia. Pierwsze już w 1979 roku, gdy w Dansk Melodi Grand Prix wystąpił Rasmus Lyberth z utworem „Faders bøn” i zajął w pierwszej rundzie jedenaste miejsce na siedemnastu kandydatów. Rasmus ma teraz 74 lata, urodził się na Grenlandii i do tej pory cieszy się statusem jednego z najbardziej znanych artystów muzycznych z tej wyspy.

Drugie podejście omal dało Grenlandii pierwszą obecność na Eurowizji. W DMGP 2019 do superfinału dostał się duet złożony z Julie i Niny. Piosenka „League of Light” zajęła w superfinale 2. miejsce zdobywając najlepszy wynik w televotingu, ale najsłabszy u jurorów. Ostatecznie panie przegrały z Leonorą. Julie Ivalo Broberg Berthelsen urodziła się w Aarhus, ale wychowała w Nuuk, z kolei Nina Kreutzmann Jørgensen urodziła się w stolicy Grenlandii, śpiewała w tym języku i gwałtownie stała się tam muzycznie rozpoznawalna. Aktualnie, poza karierą muzyczną, Nina uczy muzyki w międzynarodowej szkole w Nuuk. Chociaż żaden artysta z Grenlandii nie dał rady pojawić się na eurowizyjnej scenie, flaga wyspy pojawiła się w zeszłym roku w teledysku islandzkiego duetu Vaeb do piosenka „Roa” zaraz obok flagi Wysp Owczych.

Pan-ArcticVision czyli Eurowizja dla Arktyki

Skoro nie możesz wystartować w Eurowizji, zrób sobie własną. Na ten pomysł wpadł artysta Amund Sjølie Sveen, który w swoim rodzinny mieście Vadso, w północnej Norwegii, zorganizował Pan-ArcticVision czyli konkurs muzyczny albo wydarzenie społeczno-kulturalne uważane za „Eurowizję dla Arktyki”, w którym startują nie tyle kraje, co narody i regiony. Nie walczą o jedno Grand Prix, ale o wyróżnienia w wielu kategoriach, m.in, „najbardziej arktyczna piosenka”. Co ciekawe, jest tam choćby organizowany specjalny televoting. W pierwszej edycji z 2023 roku wśród zwycięzców znaleźli się reprezentanci Grenlandii, Norwegii Północnej i Wysp Owczych. Druga odsłona trafiła do Nuuk, a dokładniej do centrum kulturowego Katuaq, skąd była transmitowana za pośrednictwem telewizji grenlandzkiej KNR. O nagrody walczyli uczestnicy reprezentujący dziewięć krajów/regionów czyli Grenlandia, Norwegia Północna, Islandia, Szwecja Północna, Alaska, Wyspy Owcze, rosyjski obszar arktyczny, Nunavut w Kanadzie oraz Laponia (Finlandia).

Arktyka zjednoczona muzyką

Trzecią edycję w 2025 zorganizowano w Nunavut, a tranmisję zapewniła stacja Uvagut TV. Konkurs pokazano pod koniec listopada, znów z udziałem dziewięciu wykonawców. Wśród zwycięzców znaleźli się Saina z rosyjskiej Jakucji, Linus Johnsen z Norwegii Północnej oraz Geðbrigði z Islandii. Co ciekawe, publiczność Pan-ArcticVision głosuje nie tylko na zwycięzców, ale też na to, która społeczność zostanie gospodarzem wydarzenia w przyszłym roku. Pod koniec 2025 taki plebiscyt wygrały Wyspy Owcze co oznacza, iż Pan-ArcticVision pod koniec tego roku odbędzie się właśnie w tej autonomicznej części Danii. Trzymamy kciuki by wydarzenie się rozwijało i jednoczyło społeczności arktyczne. Może chociaż tam uda się wyciągnąć prawdziwą wartość ze sloganu „United by Music”, który do głównego Konkursu Piosenki Eurowizji już niestety nie pasuje.

Więcej informacji o konkursie znajdziecie na stronie internetowej TUTAJ.

Artykuł na podstawie Wikipedii, danych archiwalnych, Eurovoix World, Pan-ArcticVision, fot.: Mapa uczestników PanArctic Vision

Idź do oryginalnego materiału