Czy Izrael może zrezygnować z Eurowizji?
W Izraelu uchwalona została nowa ustawa medialna, która zakłada m.in. cięcia budżetowe wobec telewizji publicznej KAN oraz polityczną ingerencję w treści, jakie ten nadawca będzie emitować. Może to w znaczny sposób zaszkodzić Izraelowi w kontekście udziału w Eurowizji 2027 – podaje lokalny portal EuroMix. Budżet może być okrojony choćby o 50 milionów szekli (ok. 62 miliony złotych), co negatywnie wpłynie na zdolność nadawcy KAN do produkcji kosztownych programów czy opłacenie wszystkich kosztów związanych z udziałem w Eurowizji i samej delegacji. Z kolei brak niezależności politycznej może nie spodobać się Europejskiej Unii Nadawców, która wielokrotnie podkreślała, iż telewizje zrzeszone w Unii muszą znajdować się poza wpływami polityków. Podobne apele EBU swego czasu wystosowała m.in. wobec telewizji czeskiej, gdzie także istnieją poważne obawy o niezależność.
EuroMix podaje, iż chociaż ustawa została uchwalona, musi być jeszcze zatwierdzona przez Sąd Najwyższy. Wielu posłów, którzy głosowali przeciw, a także niezależne stowarzyszenia dziennikarskie, wystosowały już apel do Sądu o unieważnienie ustawy, bo ma ona na celu zniesienie etyki dziennikarskiej i wywieranie presji na mediach. Na ten moment nie wiadomo kiedy dokładnie ustawa trafi do oceny Sądu i czy faktycznie zostanie zaakceptowana i wejdzie w życie. Na ten moment telewizja KAN deklaruje chęć startu w Eurowizji 2027 i realizację kolejnej edycji preselekcji, razem ze stacją Kneshet 12.
Decyzja o Eurowizji niebawem. W którą stronę pójdzie Holandia? 
Polityczny apel o powrót do Eurowizji pojawił się w Holandii, gdzie jedna z posłanek partii BBB wezwała AVROTROS do zmiany swojej decyzji i ponowne uczestnictwo w konkursie. Mówi, że stanowisko polityczne telewizji publicznej nie powinno decydować o udziale kraju w konkursie muzycznym. Zwraca też uwagę na brak konsekwencji nadawcy, który nie uczestniczy w Eurowizji z powodu Izraela, a ma przymykać oko na Azerbejdżan, gdzie ma dochodzić do czystek etnicznych przeciwko Ormianom z zajętego Górskiego Karabachu. Według wcześniejszych doniesień telewizja AVROTROS ma w ciągu najbliższych kilku tygodni podjąć decyzję o tym, czy wróci do Eurowizji w 2027 roku. Mówi się też, iż opcją zapasową może być start nadawcy Omroep MAX, który jest w EBU i ma prawo udziału w konkursie, jeżeli AVROTROS z tego zrezygnuje. Omroep MAX deklaruje zainteresowanie, ale zwraca uwagę, że bez środków finansowych pozyskanych od zewnętrznych sponsorów nie będzie w stanie zadebiutować podczas Konkursu Piosenki Eurowizji.
Nina Dobrev prowadzącą ESC? 
Wiele tematów przez cały czas kręci się wokół Izraela, a media lokalne zwróciły ostatnio uwagę na plotki z Bułgarii o potencjalnym prowadzeniu ESC 2027 przez aktorkę Ninę Dobrev, znaną m.in. z „Pamiętników Wampirów”. Spekulacje wzmogły się, gdy aktorka opublikowała relację na Instagramie świadczącą o tym, iż przebywa aktualnie w Bułgarii. Na stałe mieszka bowiem w Kanadzie. Dobrev jest znana jako jedna z największych orędowniczek Izraela w Hollywood. „W przeciwieństwie do wielu artystów, którzy wolą pozostać neutralni, Dobrev wielokrotnie dzieliła się treściami o charakterze politycznym, stanowczo potępiała akty terrorystyczne Hamasu i konsekwentnie i publicznie wzywała do natychmiastowego uwolnienia izraelskich zakładników w Strefie Gazy” – podają media izraelskie. Czy telewizja BNT zdecydowałaby się na angaż osoby tak określonej politycznie w temacie, który dzieli świat Eurowizji? Z drugiej strony, Dobrev jest jednym z najgorętszych nazwisk spośród tych, o których plotkuje się w kontekście prowadzenia show w maju.
Kanada wybiera reprezentanta. W jaki sposób? 
W jeżeli chodzi o Kanadę, to telewizja CBC poinformowała, że jesienią przedstawi sposób, w jaki wybrany będzie pierwszy reprezentant kraju na Eurowizji. Zaraz po ogłoszeniu debiutu mówiono, iż przedstawiciela Kanady wskazać powinni widzowie – wspominał o tym m.in. premier kraju. Czy CBC zdecyduje się na ten ruch, a jeżeli tak, to z jakiego formatu skorzysta? Tego nie wiemy. Telewizja australijska dopiero po paru latach od debiutu podjęła decyzję o organizacji preselekcji narodowych, z których zresztą po kilku edycjach zrezygnowała, teraz znów wybierając reprezentantów wewnętrznie. Powodem miały być względy finansowe, bo to, jaki będzie poziom oglądalności zależy już od nadawcy – w odróżnieniu od transmisji Eurowizji, która odbywa się w niekomfortowej dla Australijczyków porze, selekcje zawsze były nadawane w prime-time.
Artykuł na podstawie Eurovoix, EuroMix, Dnes.bg, inf. własne, fot.: Holandia, M. Błażewicz 2025













