Pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają – jak choćby to, iż Sam Levinson, twórca „Euforii” i „Idola”, jak mało kto potrafi zniechęcać do siebie widzów. Sprawdźcie, skąd wielkie oburzenie na 3. sezonu hitu z Zendayą.
Po czterech latach na ekrany powróciła „Euforia” – i już ściąga na siebie krytykę. Poza nienajlepszym przyjęciem premierowego odcinka (i 3. sezonu w ogóle – o czym świadczą recenzje), w sieci gorąca zrobiło się za sprawą sceny planowanej na przyszły tydzień. W czym problem?
Euforia sezon 3 – scena z Sydney Sweeney już oburza
Serial Levinsona wprawdzie nigdy nie stronił od prowokacyjnych scen z udziałem Cassie Howard (Sydney Sweeney), ale wygląda na to, iż w 3. sezonie twórca dramatu HBO ostatecznie przekroczył granicę dobrego smaku. A przynajmniej tak sądzą fani, którzy debatują w sieci na temat zwiastuna 2. odcinka 3. sezonu „Euforii”. Powód? Scena, w którym roznegliżowana Cassie odgrywa rolę… niemowlęcia.
Moment, który jest wprawdzie tylko wyrywkiem pełnej sceny, przedstawia bohaterkę Sweeney z uniesionymi nogami, w stroju przypominającym pieluchę i ze smoczkiem w ustach. Mimo fabularnego uzasadnienia (w 3. sezonie Cassie zakłada profil OnlyFans, by zebrać pieniądze na ślub z Nate’em) widzowie zauważają, iż rzeczona chwila to kolejny przykład, gdy Levinson myli społeczny komentarz z podsycaniem fetyszu – w tym przypadku pedofilskiego.
„Euforia” (Fot. HBO)„Jest granica i Sam Levinson ją stanowczo przekroczył” – czytamy wśród komentarzy, które po premierze zwiastuna 2. odcinka „Euforii” posypały się m.in. na dawnym Twitterze. Metro.co.uk zebrało fanowskie wypowiedzi, w których padają stwierdzenia, iż sposób portretowania Cassie to „rytualne upokorzenie” Sweeney, jest „obrzydliwy”, „poniżający” i zakrawa o seksualizowanie dzieci.
— Nie rozumiem, jak to się stało, iż z przepięknego arcydzieła, którym był 1. sezon, „Euforia” przeszła do pokazywania Cassie przebranej za dziecko na OnlyFans i przeniesienia akcji na pustynię. Samie Levinsonie, odpowiesz za swoje grzechy” – ocenił jeden z cytowanych przez serwis fanów.
Inny z widzów zwrócił uwagę, iż nie wszystkie treści, które wywołują dyskomfort, należy postrzegać w kategoriach „sztuki”.
— Czy możemy porozmawiać o tym, iż nie wszystko, co nas wprawia w dyskomfort, jest automatycznie „głęboką sztuką”? To, co widzimy w „Euforii”, przekracza dość wątpliwą granicę etyczną. Estetyka łącząca dziecięce elementy z seksualizacją nie jest nowa, ale to nie czyni jej mniej niepokojącą.
„Euforia” (Fot. HBO)A jak na to wszystko odpowiada sam Levinson? Twórca serialu odniósł się do wątku Cassie – a dokładniej do sceny z 1. odcinka, w której ta udaje psa – w wywiadzie udzielonym przy okazji premiery 3. sezonu „Euforii”. Przekonywał, iż chodzi tu przede wszystkim o podkreślenie fantazji, w jakiej żyje bohaterka Sweeney.
— Cassie ma swoją budę dla psa, ma psie uszy i nosek – i to ma swój własny humor. Ale to, co nadaje tej całej scenie sens, to fakt, iż nagrywa ją gosposia. Zawsze szukamy dodatkowej warstwy absurdu, którą możemy w to wszystko wpleść, by nie tkwić zbyt głęboko w jej fantazji czy iluzji. Chodzi o to, by się z niej wyłamać, przebić tę ścianę – czytamy na E! News.
Cóż, możemy oczekiwać, iż premiera 2. odcinka „Euforii” pociągnie z sobą jeszcze więcej kontrowersji – i iż w sieci pojawi się jeszcze więcej głosów nawołujących do bojkotu pomysłów Levinsona.
A co myśli o tym wszystkim Serialowa? Widzieliśmy przedpremierowo trzy odcinki kontynuacji dramatu HBO. jeżeli chcecie poznać naszą opinię o projekcie, zaglądnijcie tutaj: Euforia sezon 3 – recenzja serialu. A jak przedstawia się harmonogram (prawdopodobnie) finałowej odsłony? Odpowiedź tu: Euforia sezon 3 – kiedy odcinki?.














