„Euforia” zakończyła się prawdziwym ciosem w serca wieloletnich fanów – i łatwo sobie wyobrazić, jak zakończenie odbiło się też na samej aktorce. Zerknijcie, jak wyglądała jej reakcja na zakończenie. Spoilery.
„Euforia” dobiegła końca, wręczając widzom bodaj najtragiczniejszy ze zwrotów akcji. W ostatnim odcinku 3. sezonu – i całego serialu, bo jest już odpowiedź, czy będzie sezon 4 hitu HBO – pod wpływem przedawkowania, acz nie z własnej winy, zmarła Rue (Zendaya). Jaka była reakcja samej aktorki?
Euforia sezon 3 – Zendaya reaguje na finał serialu
Po latach zmagania się z narkotykami, bohaterka umiera przez przedawkowanie, do którego doszło przez Alamo (Adewale Akinnuoye-Agbaje) – w innym miejscu wyjaśniliśmy już, czemu Rue nie przeżyła finału „Euforii”. Teraz wypada sprawdzić, jak odniosła się do tego sama Zendaya. W materiale wypuszczonym przez HBO niedługo po premierze ostatniego odcinka, widzimy, iż po ostatnim klapsie na planie aktorka odniosła się do członków ekipy. Nie kryła łez.
— Chcę tylko powiedzieć dziękuję. Jestem ogromnie wdzięczna każdemu z was. Wielu z was jest tutaj od samego początku i widziało, jak dorastałam. To była przyjemność i zaszczyt. Bardzo wam dziękuję – mówiła przejęta aktorka.
Choć aktorka nie udzieliła jeszcze żadnej szerszej wypowiedzi na temat losu Rue w finale, warto wspomnieć o tym, jak opisywała swoją więź z bohaterką „Euforii” jeszcze kilka lat temu. Oto co powiedziała w 2022 roku po finale sezonu 2.
— Ona żyje we mnie – w pewien dziwny sposób. Nie muszę jej szukać. choćby w przypadku filmów o Spider-Manie, gdy rozmawiam z reżyserem [podczas zdjęć], zdarza mi się spytać: „Czy to jest wystarczająco w stylu MJ?”. Próbuję ją odnaleźć. W przypadku Rue – ona zawsze tam jest – mówiła aktorka w Hollywood Life.
Swoją drogą, w obliczu takiego zakończenia losów Rue, trudno wyobrazić sobie, co takiego miał na myśli Levinson, gdy mówiło się, iż ma on pomysł na 4. sezon „Euforii”. Dodajmy też, iż choć finałowa odsłona serialu została jednogłośnie uznana za zdecydowanie najgorszą porcję odcinków w historii tytułu, 3. sezon „Euforii” pobił rekordy oglądalności, stając się swego rodzaju flagowym przykładem tzw. hate-watchingu.

















