3. sezon „Euforii” nie znalazł zbyt wiele czasu dla tej postaci, choć wręczył jej naprawdę paskudny los. Czemu było jej tak mało i jak powinniśmy czytać jej wątek? Sam Levinson wyjaśnia. Uwaga na większe spoilery poniżej.
Jednym z przewinień ostatniego sezonu „Euforii” jest – zdaniem fanów – nieznaczna rola Nate’a (Jacob Elordi). Po minimalnym wątku bohatera spotyka też koszmarna śmierć. Skąd taki kierunek fabuły i co stało za ograniczonym udziałem aktora?
Euforia sezon 3 – czemu Nate’a było tak mało?
Okrutna śmierć Nate’a w 3. sezonie „Euforii” to tylko zwieńczenie sezonu, w którym ten wracał jako swoisty worek do bicia. W rozmowie z „The New York Times” Levinson wyjaśnił teraz, skąd taki kierunek wobec niegdyś bardziej znaczącej postaci Elordiego. Okazuje się, iż do problemu z ograniczoną dostępnością samego aktora doszło to, iż w 3. sezonie Nate miał po prostu wyraźną rolę: przede wszystkim przysłużyć się szerszej historii planowanej dla Cassie (Sydney Sweeney).
— jeżeli chodzi o rolę Nate, wszystkie jego machinacje i układy napędzają historię Cassie, która staje się głównym wątkiem sezonu. Zamiast skupiać się w każdym odcinku na jego osobistych problemach, większy nacisk położyliśmy właśnie na rozwój jej historii.
„Euforia” (Fot. HBO)Jeśli odczuwacie niedosyt, iż bohater wprowadzony jeszcze w 1. sezonie posłużył na ostatniej prostej przede wszystkim podkreśleniu cudzego wątku, możecie spojrzeć na całą sprawę z nieco innej perspektywy. Od początku „Euforii” Nate pełnił w dramacie HBO rolę najbliższą postaci negatywnej, wszak poznaliśmy go jako osobę agresywną, toksyczną i skłonną do manipulacji. 3. sezon – choć boleśnie spłaszcza wszystko i wszystkich, włączając Nate’a – wręcza mu zatem coś na kształt karmicznej sprawiedliwości. Choćby przez fakt, iż teraz on sam został potraktowany instrumentalnie – przez samych scenarzystów.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach produkcji i kontrowersjach związanych z samą Cassie, koniecznie sprawdźcie, jak miała wyglądać rzeczywistość wokół licznych rozbieranych scen z Sydney Sweeney. W kontekście wielkiego finału, rzućcie okiem na to, co stało się z Rue na końcu „Euforii”.















