Edward Linde-Lubaszenko (1939–2026) – wspomnienie

gazetatrybunalska.info 1 dzień temu

Dziś odeszła jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny i ekranu. Edward Linde-Lubaszenko (23 VIII 1939 – 8 II 2026) zmarł w wieku 86 lat. O śmierci poinformowała rodzina, a syn Olaf napisał w mediach społecznościowych krótko: „Żegnaj, Tato”

Urodzony w Białymstoku, drogę do aktorstwa wybrał po studiach. Debiutował w teatrze w latach 60., gwałtownie zwracając uwagę wyrazistą osobowością sceniczną i umiejętnością budowania postaci bez nadmiaru środków. W kolejnych dekadach zagrał w dziesiątkach filmów i spektakli Teatru Telewizji. Był aktorem, który nie narzucał się swoimi rolami i może właśnie dlatego zdobył sympatię wiernych widzów.

Młodszym osobom kojarzył się przede wszystkim z rolami w komediach kryminalnych realizowanych przez jego syna Olafa Lubaszenkę. W jednej z nich zapisał się w pamięci jako Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, postać, która na trwałe weszła do popkultury. Także w „Psach” stworzył jedną z tych ról drugiego planu, które budują film równie mocno jak bohaterowie główni – kapitana Stopczyka, zapamiętanego m.in. dzięki słynnej scenie z „radomskimi” i paleniem akt SB.

Jednak starsi widzowie pamiętali go z jednej z nielicznych ról pierwszoplanowych w siedmioodcinkowym serialu telewizyjnym „Układ krążenia”, gdzie zagrał lekarza, doktora Bognara. Scenariusz napisał Aleksander Minkowski, a reżyserii podjął się Andrzej Titkow. Serial opowiadał o pracy lekarza uwikłanego w realia prowincjonalnego szpitala, który na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę domniemanej eutanazji i odzyskać dobre imię. W pewnym sensie był to także film drogi – bohater przemierzał kolejne miejsca, konfrontując się z ludźmi i mechanizmami systemu, które stopniowo odsłaniały prawdę. I choć pod względem technicznym produkcja pokryła się lekka patyną, o tyle scenariusz i aktorstwo bronią się do dziś. Dziwi, iż nie jest powtarzana w telewizji. Aż prosi się o nową realizację. Serial można obejrzeć: > tutaj.

Równolegle przez lata pracował jako pedagog w krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych, wychowując kolejne pokolenia aktorów. Uczył dyscypliny, odpowiedzialności za zawód i szacunku do tekstu.

Pozostawił po sobie bogaty dorobek i pamięć o aktorze, który nie potrzebował pierwszego planu, by przyciągać uwagę. Wystarczały głos, spojrzenie i obecność.

→ (mb)

8.02.2026

• zdjęcie tytułowe: Edward Lubaszenko kadr z serialu „Prawo Agaty”, źródło: materiały producenta

• więcej wspomnień: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału