Kino kazachskie od dawna nie stroni od krwawych dramatów sensacyjno-kryminalnych, które opowiadają o narodzinach lokalnych mafii i bezwzględnych porachunkach między grupami przestępczymi. Podobny temat podjął także w jednym ze swoich najnowszych filmów Sanżar Omarow. Jego „Lata dwutysięczne” przenoszą nas do Karagandy w czasy, kiedy „ojcowie chrzestni” zdobywali jeszcze posłuch, eliminując fizycznie konkurencję.