Ian Roderick MacLeod był swego czasu chyba najchętniej wydawanym powieściopisarzem w ramach „Uczty wyobraźni” wydawnictwa Mag. Jego świetny, nawiązujący do Charlesa Dickensa styl literacki służył nie tylko samej opowieści, ale jego autorskim ideom wplecionym w narrację. Dziś przyszła pora na wizytę w „Domu burz”.