Coraz więcej zabawek, coraz mniej prawdziwej zabawy – tak w uproszczeniu można opisać wnioski z najnowszego raportu „Dzieciństwo bez baterii. Melissa & Doug 2026”. Badanie pokazuje wyraźną zmianę w podejściu rodziców: zamiast ilości, coraz większe znaczenie ma jakość doświadczeń i przestrzeń do samodzielnej aktywności dziecka.
Współczesne dzieci dorastają w środowisku nadmiaru bodźców. Zamiast pogłębionej, angażującej zabawy coraz częściej obserwujemy krótkie epizody aktywności i szybkie przechodzenie od jednej zabawki do kolejnej. Jak wynika z raportu, aż 62% rodziców uważa, iż dzieci mają zbyt dużo zabawek, a 61% przyznaje, iż większość z nich pozostaje niewykorzystana.
Nadmiar wyboru nie wspiera rozwoju – przeciwnie, rozprasza. 58% rodziców zauważa, iż zbyt duża liczba zabawek utrudnia dzieciom koncentrację. Dzieci rzadziej angażują się w jedną aktywność na dłużej, co ogranicza możliwość rozwijania wytrwałości i umiejętności rozwiązywania problemów.
Jednocześnie zmienia się sposób myślenia o samej zabawie. Coraz rzadziej jest ona traktowana jako sposób na zajęcie dziecka, a coraz częściej jako najważniejszy element jego rozwoju. Rodzice wskazują, iż zabawa powinna wspierać przede wszystkim logiczne myślenie (51%), kreatywność (46%), samodzielność (46%) oraz cierpliwość i wytrwałość (45%).
– „Dziecko rozwija się najlepiej wtedy, gdy ma przestrzeń do własnego działania. Zabawa, która nie narzuca gotowych rozwiązań, pozwala eksperymentować i budować własne strategie” – podkreśla Zuzanna Jastrzębska-Krajewska, doktor nauk społecznych, edukatorka znana w przestrzeni internetowej jako Pani Zuzia.
Eksperci zwracają uwagę, iż największą wartość mają zabawki i aktywności otwarte – takie, które nie narzucają jednego scenariusza. To właśnie w nich dziecko może rozwijać wyobraźnię i uczyć się samodzielności. – „Zabawka powinna być impulsem, a nie instrukcją. Najważniejsze jest to, na ile dziecko może działać po swojemu” – mówi Katarzyna Augustyniak, psycholożka dziecięca, mama oraz autorka wartościowych treści edukacyjnych dla rodziców i dzieci w mediach społecznościowych.
Raport podkreśla również znaczenie relacji budowanych poprzez wspólne doświadczenia. Najbardziej angażującą aktywnością sprzyjającą więziom jest zabawa na świeżym powietrzu, wskazywana przez 42% rodziców. Dla porównania, oglądanie treści wideo (9%) i gry elektroniczne (7%) mają marginalne znaczenie w budowaniu relacji. – „Najważniejsze momenty w relacji z dzieckiem powstają wtedy, gdy jesteśmy naprawdę obecni – bez pośpiechu i bez rozpraszaczy” – zaznacza Agnieszka Sienkiewicz Gauer, aktorka i mama dwóch córek, zaangażowana w działania na rzecz dzieci i ich dobrostanu psychicznego.
Co istotne, ponad 85% rodziców deklaruje, iż bawi się z dzieckiem co najmniej kilka razy w tygodniu, a ponad połowa robi to codziennie. Zabawa staje się więc nie tylko aktywnością dziecka, ale także ważnym elementem budowania relacji rodzinnych.
Wnioski raportu wpisują się w szerszy trend powrotu do prostoty i bardziej świadomego podejścia do dzieciństwa. Coraz większe znaczenie zyskują zabawki trwałe, uniwersalne i niewymuszające konkretnego sposobu użycia. – „W świecie nadmiaru to właśnie przestrzeń do działania staje się największą wartością” – podkreśla Katarzyna Gębicka, dyrektor ds. marketingu na Europę Środkową i Wschodnią, Bałkany oraz
Turcję w firmie Spin Master.
Raport jasno pokazuje: to nie liczba zabawek decyduje o jakości dzieciństwa, ale możliwość tworzenia, eksperymentowania i budowania relacji. W świecie pełnym bodźców coraz większym luksusem staje się prostota.
O raporcie
Raport „Dzieciństwo bez baterii. Melissa & Doug 2026” powstał na podstawie badania przeprowadzonego na reprezentatywnej próbie 808 rodziców. Analiza obejmuje ich obserwacje, postawy oraz codzienne wybory związane z zabawą dzieci.















