Skok do jadącego pociągu, drifty samochodem, sceny walk i zjazdy na linach. Dla tych dzieciaków – to była przygoda życia... na filmowym planie. Piątka podopiecznych Akademii Kawashi w Siedlcach zagrała w szwedzkiej produkcji o superbohaterach „Skurkarnas skurk" (Złoczyńca złoczyńców), którego premiera odbyła się 4 dni temu!
Kulisy pracy
W rolę dublerki i kaskaderki Stephanie, czyli głównej bohaterki wcieliła się 9-letnia Zoja Miszczak, która opowiedziała o kulisach pracy.
– Musiałam na przykład stoczyć walkę, wsiąść do takiego samochodu sportowego i jakiś pan driftował. Wskakiwałam do jadącego pociągu. – Bałaś się? To było trudne dla ciebie? – Nie było trudne i się też nie bałam.
– A powiedz, jak to było z tym upodabnianiem cię do głównej bohaterki? –Bo chyba nie wyglądałaś tak, jak teraz dokładnie. – Miałam inny strój i perukę. Ona była zwykłą dziewczyną, która chodziła do szkoły i robiła takie różne rzeczy. Była super bohaterką.
Dumy nie kryje mama Zoi, Agnieszka Miszczak.
– Czuję ogromną dumę, ale może nie ze względu na to, iż moje dziecko występuje w filmie, a bardziej na to, iż widzę w niej odwagę, ciekawość świata, skupienie, cierpliwość ogromną, no i euforia z tego, co robi. To jest chyba najważniejsze – wskazuje.
Scena wskakiwania do pociągu
W filmie występuje także 15-letnia Urszula Biardzka, która opowiada, jak powstawała scena wskakiwania do pociągu.
– Na początku mieliśmy takie próby, takie jeszcze bez kamer, żebyśmy sobie spróbowali, jak to w ogóle jest, bo to jednak nie było aż tak proste, żeby do tego jadącego pociągu wbiec w dobrym momencie, żeby to było dobrze wyglądało, żebyśmy w ogóle zdążyli, bo ten pociąg jechał i mógł nam się skończyć peron, zanim byśmy skończyli. Ale później już, kiedy były kamery, to był już reżyser, było bardzo dużo ludzi. Prób w sumie chyba było trzy lub dwie – tłumaczy.
11-letni Bartosz Bujalski uważa, iż to przygoda życia.
– Scena w starym więzieniu i również też wskakiwałem do jadącego pociągu. To było takie fajne przeżycie w ogóle tam pojechać. A jak to się stało, iż zostaliście wybrani? To wam trener po prostu powiedział, iż pasujecie do tych ról? Jak to było? Trochę przez wygląd, a trochę przez umiejętności, trening – podkreśla.
Dzieci w filmie
Trener i kaskader Marcin Popek opowiada, jak dzieci dostały się do filmu.
– Jest to szwedzka produkcja o superbohaterach. Tak się złożyło, iż akurat było duże zapotrzebowanie na dzieci i akurat, o ile chodzi o kaskaderkę, to właśnie też coś była ekipa polska. Jest to fajna baza, szczególnie iż u nas są elementy sztuk walk, akrobatyki i to jest świetna baza do filmu, także do takich właśnie efektów – zapewnia.
Film będzie można obejrzeć w większości platform streamingowych. Dzieciaki z Akademii Kawashi już pracują na planach kolejnych tytułów.

![Muzyczne talenty podbijają serca publiczności – chór Cantiamo gotowy na podbój Belgii! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc06590_normal.jpg)











![Polskie kluby stracą miliony? Sami jesteśmy sobie winni [OPINIA]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69bc7bee6a8ce4_59928666.jpg)


