REKLAMA
Zobacz wideo
Myszkowski zaręczył się na Malediwach. Wyjawił plany na ślub
Agata Dziarmagowska o błędach z nastoletnich lat. "To mnie ukształtowało" DZIARMA nie ukrywa, iż są rzeczy, których żałuje i których w przeszłości nie powinna robić. Nie ma jednak wątpliwości, iż to właśnie one poniekąd ją ukształtowały. - To jest efekt motyla, co nie? Jakbym nie zrobiła czegoś, to może by mnie tu w ogóle nie było, może by się to życie inaczej potoczyło, więc nie żałuję niczego - tłumaczyła. Są jednak lata, których DZIARMA wolałaby nie pamiętać. Ostatnio, podobnie jak wiele innych gwiazd, wróciła wspomnieniami do 2016 roku. To był wyjątkowo trudny czas dla piosenkarki. - To był najgorszy rok w moim życiu. Jak sobie patrzę na te zdjęcia, to naprawdę ja byłam takim człowiekiem... ale może to mnie ukształtowało. (...) Imprezowałam, nie traktowałam dobrze ludzi, nie traktowałam dobrze siebie, nie miałam żadnych perspektyw. Byłam po prostu takim rock'n'rollowym dzieciakiem, któremu się wydaje, iż jest ponad człowiekiem. Moje działania nie miały żadnych konsekwencji, ale dobrze, iż był jakiś taki moment w moim życiu, gdzie coś kliknęło we mnie i po prostu uciekłam z tego miejsca - mówiła. Gdyby Dziarma mogła cofnąć się w czasie, powiedziałaby swojej młodszej wersji, by ta zwracała uwagę na relacje, w które wchodzi. - Na pewno powiedziałabym sobie, iż relacja damsko-męska i damsko-damska, związki, nie powinny z natury przynosić ci emocji cały czas, nieustannie, tylko powinny dawać ci spokój, bezpieczeństwo i przestrzeń do rozwoju. I nie mogą pochłaniać cię w stu procentach, bo większość moich relacji to były po prostu rollercoastery, które wypełniały mi całe moje życie, tak, iż nie było w ogóle miejsca już na mój rozwój, na moje emocje. Myślałam tylko i wyłącznie o tej toksycznej sytuacji - dodała. Agata Dziarmagowska wzięła ślub! Sukienkę dostała od teściowej Pod koniec listopada Dziarma ogłosiła swoim fanom, iż wyszła za mąż. Do krótkiego wpisu dodała kilka zdjęć z tego wyjątkowego dnia. W podcaście opowiedziała o kulisach wesela. - Było fajnie! Zrobiliśmy wesele w Ząbkach, był wiejski stół, była kiełbasa, był smalec, było disco polo, był DJ z takim łańcuchem na szyi - wspominała. Ślubną sukienkę dostała od teściowej. - Była z poliestru, najgorsze było to, iż ja się dusiłam w niej. Mnie każdy tam brał w obroty cały czas, każdy ze mną tańczył. Mówię: "Wujek, ja już nie mogę po prostu", bo się tak pociłam, 100 proc. poliester, wiecie, jakie kiedyś były te materiały - opowiadała. Zdjęcia ze ślubu znajdziecie poniżej.












