Dungeon Crawler Carl – recenzja książki. Lochy & Koty

popkulturowcy.pl 2 godzin temu

Dungeon Crawler Carl opowiada historię zgodnie z zasadą Alfreda Hitchcocka – zaczyna od trzęsienia ziemi. I to dosłownie. Pewnej nocy świat zaczyna się rozpadać. Ludzkość otrzymuje komunikat, według którego wszystkie zasoby Ziemi należą do kosmicznej korporacji. Powód? Nie wystąpiliśmy na czas o niepodległość planety. W efekcie powierzchnia zamienia się w ogromny loch rodem z Dungeons & Dragons. Ci, którzy przetrwali, zostają zmuszeni do udziału w krwawym reality show ku uciesze kosmicznej publiczności.

Główny bohater, Carl, trafia do lochu zupełnie przypadkiem. Wbiega tam za swoją kotką, która postanowiła wyskoczyć przez okno. W efekcie zaczyna przygodę w samej koszuli i bokserkach, ale za to z kotem u boku. Carl dostaje choćby kilka osiągnięć za tak nietypowy start.

Zobacz również: Pokój Vilhelma – recenzja książki. Łabędzi śpiew

I właśnie system osiągnięć jest tu kluczowy. Organizatorzy programu przygotowali pełnoprawny system RPG. Zawodnicy mają statystyki, ekwipunek i umiejętności. Zdobywają poziomy, odblokowują nagrody i rozwijają postacie. Wszystko działa jak w klasycznej grze. Loch ma 18 poziomów, a ten, kto dotrze do końca, zostaje władcą planety. W teorii brzmi prosto. W praktyce to czysta rzeź.

Hasło programu jest jedno: „zabijajcie, zabijajcie, zabijajcie”. Publiczność chce krwi i przemocy. Wyzwania są więc skrajnie brutalne i absurdalne. Od klasycznych potworów po groteskowe twory inspirowane ziemską popkulturą. Obcy przygotowywali się do tego programu latami. Poznali nasze zwyczaje i przerobili je na swoją, mocno wypaczoną modłę.

Ważnym elementem jest też system widzów i sponsorów. Oglądający mogą wspierać swoich ulubieńców, np. wykupując im lepszy sprzęt. Całość przypomina Igrzyska Śmierci, tylko w kosmicznej skali. Ludzie są tu dla organizatorów jedynie rozrywką. Bohaterowie gwałtownie orientują się, iż prawdziwym wrogiem nie są potwory ani inni gracze, tylko ci, którzy sterują całym widowiskiem.

Zobacz również: Bunt. Starship, tom 1 – recenzja książki. Kosmiczny Rambo

Materiały promocyjne

Carl to klasyczny twardziel. Mrukliwy, momentami gburowaty, były żołnierz. Na pierwszy rzut oka trudno go polubić, ale gwałtownie widać, iż ma dobre serce. To znany archetyp, ale działa. Znacznie ciekawiej wypada jego towarzyszka.

Królewna Pączuś to kot. I to nie byle jaki. Jest pełnoprawną zawodniczką, a po pewnym czasie zyskuje świadomość. Staje się jedną z najciekawszych postaci w książce. Dumna, wyniosła, ale też inteligentna i momentami naprawdę zabawna. Bywa lekkomyślna i wpędza siebie oraz Carla w kłopoty, ale ich relacja to jeden z największych atutów tej historii.

Dynamika między nimi jest świetna. Często się kłócą, działają sobie na nerwy, ale w kryzysie zawsze mogą na siebie liczyć. W świecie, w którym każdy może zginąć w każdej chwili, taki duet to ogromna wartość.

To książkowy debiut autora i momentami to widać. Akcja bywa zbyt szybka. Rozumiem, iż bohaterowie są ciągle w niebezpieczeństwie, ale czasami ważne informacje pojawiają się tylko raz i łatwo je przegapić. Drugi problem to nadmiar odniesień i żartów. Początkowo bawią, ale z czasem zaczynają męczyć. Momentami wygląda to tak, jakby książka chciała przypodobać się wszystkim naraz.

Zobacz również: Joyland – recenzja książki. Lunapark próbą znalezienia tożsamości

Materiały promocyjne

Za to świat przedstawiony wypada świetnie. I nie chodzi tylko o sam loch. Najlepiej działa to, co dzieje się „nad nim”. Korporacje sterujące wszystkim, brutalna rozrywka i uprzedmiotowienie ludzi. To motywy dobrze znane, ale tutaj pokazane w kosmicznej skali. I to robi wrażenie. To zdecydowanie najmocniejszy element tej książki.

Podsumowując, Dungeon Crawler Carl to bardzo dobre przeniesienie klimatu RPG-owego lochu do książki. Mamy interesujący świat, wyraziste postacie i dużo akcji. Humor w większości trafia, choć momentami jest go za dużo. Są potknięcia, ale nie psują całości.

Jeśli lubisz klimaty RPG, czarny humor i dynamiczną akcję, warto sięgnąć po ten tytuł. Ja na pewno sprawdzę kolejne przygody Carla i Pączuś.


Autor: Matthew Dinniman
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Okładka: Magda Kuc
Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca
Premiera: 11 marca 2026
Oprawa: twarda
Stron: 354
Cena katalogowa: 59,99 zł.


Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Wydawnictwo Czarna Owca)

Idź do oryginalnego materiału