Proszę pana, niech pan się nie pcha. Fuj. To od pana tak pachnie? Przepraszam mruknął mężczyzna, odsuwając się. Powiedział coś jeszcze pod nosem, niezbyt zadowolonym i smutnym tonem. Stał i przeliczał na dłoni jakieś drobne. Pewnie mu nie starcza na butelkę. Zosia nie mogła się powstrzymać i wpatrzyła się w jego twarz. Co dziwne, nie […]