Barbara Kuder-Szatan, Ewa Prus i Katarzyna Zielińska w "halo tu polsat"
Sobotnie wydanie "halo tu polsat", które poprowadzili Paulina Sykut-Jeżyna i Tomasz Wolny, zakończyło się rozmową z polskimi aktorkami: Barbarą Kurdej-Szatan, Ewą Prus i Katarzyną Zielińską. Panie grają w tej chwili w spektaklu Teatru Muzycznego Roma w Warszawie, który opowiada o historii siostrzanej grupy wokalnej "Trio Lescano".
"Trzy Żydówki, które zrobiły ogromną karierę w czasach Mussoliniego. Nie było im łatwo" - mówi Basia Kurdej-Szatan.
"To jest spektakl o sile kobiet i żeby nikogo nie oceniać" - dodaje Katarzyna Zielińska, która... jest inicjatorką całego pomysłu.Reklama
Okazuje się, iż to właśnie pochodząca z Limanowej artystka po obejrzeniu serialu wpadła na pomysł, by przenieść historię o "Trio Lescano" na deski teatralne. Wiedziała, iż sztuka "Aniołki Mussoliniego" musi być wystawiona w Teatrze Roma.
"Basia, to jest moje marzenie, żebyśmy stanęły razem na scenie" - takie słowa usłyszała Krudej-Szatan, gdy Zielińska zaprosiła ją do spektaklu.
Z kolei Ewa Prus pojawiła się w projekcie po dłuższej przerwie od występów na żywo. Aktorka w ostatnim czasie robiła studia w Bostonie i zajmowała się dubbingiem.
"Przekazałam wytyczne naszej koordynatorce, data premiery, scenariusz" - mówi Katarzyna Zielińska.
"Pracy było bardzo dużo, a czasu było mało. Udźwignęłyśmy to" - wyznaje Basia.
Spektakl jest bardzo intensywny. Aktorki przez cały czas śpiewają z muzykami na żywo.
"Oprócz aktorstwa i śpiewu musieliśmy zgrać też ruch" - dodaje Kurdej-Szatan.
"To jest bardzo ciężka praca. Trochę byłam blada, jak zobaczyłam ilość prób" - śmiała się Ewa podczas rozmowy.
"Aniołki Mussoliniego" w Teatrze Muzycznym Roma
Mimo intensywnych prób, wszystko udało się przygotować na czas, a sztukę "Aniołki Mussoliniego" można oglądać w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie. Katarzyna Zielińska gra Kitty, Barbara Kurdej-Szatan - Giudittę, a Ewa Prus wciela się w Sandrę.
"Dzieje "Trio Lescano" to poruszający dramat rodzinny rozgrywający się na tle wielkiej historii i przede wszystkim opowieść o cenie jaką trzeba zapłacić za romans z władzą. To pretekst do pytań o to, czy artysta może, potrafi i powinien zachować niezależność i czy powinien korzystać z każdej okazji do zrobienia kariery - zwłaszcza kiedy za fasadą beztroskiego dolce vita, kryją się tragedie, hipokryzja i przemoc" - czytamy w oficjalnym opisie spektaklu.
Zobacz też: Poważne zmiany w "The Voice Kids". Oczekujcie całkiem nowego show















