Doda pogrążona w żałobie po stracie Foxy’ego. Piosenkarka opublikowała poruszający wpis

obcas.pl 2 godzin temu

Śmierć psa Dody to smutny finał walki, którą piosenkarka relacjonowała od kilku dni. W sobotę, 31 października, krótko po godzinie 10 wokalistka przekazała na Instagramie, iż Foxy nie żyje. Chihuahua odszedł dzień po swoich trzecich urodzinach. Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na poprawę.

Doda pożegnała Foxy’ego po kilku dniach walki

Wiadomość pojawiła się w relacji na Instagramie, a Doda nie ukrywała, iż strata ukochanego zwierzaka jest dla niej ogromnym ciosem. Fani oniemieli.

Mój ukochany pies przyjaciel dzień po swoich 3 urodzinach zmarł. Serce nie wytrzymało, mimo iż już poprawiał się oddech. Zabrakło kilku dni… dziś umarliśmy razem a tylko tobie przestało bić serce.

– wyznała piosenkarka.

Te słowa najlepiej oddają, czym był dla niej Foxy, bo piosenkarka nigdy nie traktowała go jak zwykłego domowego pupila, ale jak przyjaciela i towarzysza codzienności.

Śmierć psa Dody poprzedziła nagła choroba płuc

Kłopoty zaczęły się bez ostrzeżenia. Foxy wymiotował i źle się czuł, a Doda początkowo podejrzewała zwykłe zatrucie, jednak stan psa bardzo gwałtownie się pogorszył i pojawiły się poważne trudności z oddychaniem.

W klinice weterynaryjnej lekarze rozpoznali ostrą niewydolność płuc i obrzęk, który objął całe płuca. Foxy nie był w stanie samodzielnie oddychać, dlatego musiał zostać w inkubatorze tlenowym.

Wokalistka regularnie informowała fanów o przebiegu leczenia, a we wtorek, 27 października, przekazała wieści po trudnej nocy, gdy podawane leki wciąż nie przynosiły poprawy.

Foxy przeżył noc, ale niestety nie reaguje na leki i sytuacja jest bez zmian. Jego całe płuca są zajęte, obrzęk jest bardzo poważny, nie jest w stanie oddychać. Nie ma chorego serca, nie ma chorego niczego innego poza płucami. Wszyscy doktorzy zachodzą w głowę, co jest przyczyną tak nagłej niewydolności płuc. Musimy czekać.

– relacjonowała Doda.

Dzień później pojawiła się iskierka nadziei, bo liczba oddechów psa spadła z ponad stu do około czterdziestu na minutę, a wyniki badań zaczęły się poprawiać. Obrzęk płuc wciąż jednak się utrzymywał, a piosenkarka ostrożnie mówiła o “delikatnej poprawie”. Niestety, ta nie wystarczyła.

Wolfie także odczuwa brak towarzysza

W domu artystki mieszka również Wolfie. Drugi pies Dody bardzo źle znosił nieobecność Foxy’ego jeszcze w czasie jego pobytu w klinice i, jak relacjonowała wokalistka, przestał wtedy jeść.

Przypomnijmy, iż Foxy pojawił się w domu Dody w sierpniu 2024 roku, a Wolfie został adoptowany pod koniec 2023 roku. Piosenkarka od lat chętnie pokazuje swoje psy w mediach społecznościowych i otwarcie mówi o miłości do zwierząt. Wcześniej opisywaliśmy, jak nad ranem pojechała z Foxym do szpitala. Diagnoza przeraziła wokalistkę.

Śmierć pupila zbiegła się z okresem, w którym wiele osób odwiedza groby bliskich, więc dla Dody tegoroczny początek listopada będzie miał wyjątkowo osobisty i bolesny wymiar. Zostaje pustka.

Źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału