Docenił kultowy polski film dopiero po latach. "Nie chciałem tego oglądać"
Zdjęcie: Wojciech Smarzowski w jasnej czapce z daszkiem, okularach i z siwą brodą na tle jasnej ściany.
Wojciech Smarzowski dopiero po latach docenił jeden z najbardziej rozpoznawalnych filmów Stanisława Barei. Reżyser przyznał, iż kiedy "Miś" trafił do kin, wcale nie miał ochoty go oglądać. Teraz, przy okazji Mistrzowskiej Piątki na 51. FPFF, wrócił do niego z zupełnie innym spojrzeniem.















