Czy "Zobaczysz wszystko" w reżyserii Nathana Fieldera i Lance'a Oppenheima to dokument roku? A może film roku? Produkcję studia A24 można obejrzeć w Polsce już na pokazach przedpremierowych, a oficjalna premiera – już w przyszłym tygodniu. Przeczytajcie recenzję filmu autorstwa Jakuba Popieleckiego.
"Zobaczysz wszystko" wpisuje się w klasyczną konwencję: "mężczyzna patrzy na kobietę i próbuje ją zrozumieć". Ciągnie się ona od Leonarda uwieczniającego ambiwalentny uśmiech Mony Lisy przez Freuda psychoterapeutyzującego Annę O. aż po Bena Afflecka zastanawiającego się, co siedzi w głowie Rosamund Pike w "Gone Girl" (2014) Davida Finchera (...).
Fielder w zasadzie kontynuuje to, co robił już wcześniej. Jak w "Złotym dotyku Nathana" – znowu przewrotnie pomaga jakimś przedsiębiorcom. Jak w "Próbie generalnej" – znowu coś inscenizuje, próbując przezwyciężyć opór rzeczywistości (...).
Jednak im dłużej Fielder patrzy na Holmes, im dłużej my patrzymy, jak on patrzy na Holmes, tym bardziej zmienia się nasze rozumienie tego, na co patrzymy. Fielder stopniowo przekracza granice komedii i satyry. "Zobaczysz wszystko" na naszych oczach, powoli – krok po kroku, spojrzenie po spojrzeniu – schodzi na bardziej fundamentalny poziom. Staje się opowieścią o czymś głęboko (między)ludzkim. O najprostszej, najbardziej podstawowej rzeczy: próbie poznania, "zobaczenia", drugiej osoby.
Całą recenzję autorstwa Jakuba Popieleckiego przeczytacie TUTAJ.
Elizabeth Holmes, założycielka firmy Theranos i okrzyknięta "kobiecym Steve'em Jobsem" wizjonerka, została skazana na 11 lat więzienia za jedno z największych oszustw Doliny Krzemowej. Na 34 dni przed odbyciem kary w jej życie wkracza Nathan Fielder – bezkompromisowy komik i prowokator. Wprowadza się do jej domu, by obserwować ostatnie chwile wolności kobiety. Holmes twierdzi, iż jest niewinna, i obiecuje, iż kamera Fieldera ujawni prawdę, która wstrząśnie światem. Wypowiada tylko dwa słowa: "Zobaczysz wszystko".
"Zobaczysz wszystko" – recenzja
"Zobaczysz wszystko" wpisuje się w klasyczną konwencję: "mężczyzna patrzy na kobietę i próbuje ją zrozumieć". Ciągnie się ona od Leonarda uwieczniającego ambiwalentny uśmiech Mony Lisy przez Freuda psychoterapeutyzującego Annę O. aż po Bena Afflecka zastanawiającego się, co siedzi w głowie Rosamund Pike w "Gone Girl" (2014) Davida Finchera (...).
Fielder w zasadzie kontynuuje to, co robił już wcześniej. Jak w "Złotym dotyku Nathana" – znowu przewrotnie pomaga jakimś przedsiębiorcom. Jak w "Próbie generalnej" – znowu coś inscenizuje, próbując przezwyciężyć opór rzeczywistości (...).
Jednak im dłużej Fielder patrzy na Holmes, im dłużej my patrzymy, jak on patrzy na Holmes, tym bardziej zmienia się nasze rozumienie tego, na co patrzymy. Fielder stopniowo przekracza granice komedii i satyry. "Zobaczysz wszystko" na naszych oczach, powoli – krok po kroku, spojrzenie po spojrzeniu – schodzi na bardziej fundamentalny poziom. Staje się opowieścią o czymś głęboko (między)ludzkim. O najprostszej, najbardziej podstawowej rzeczy: próbie poznania, "zobaczenia", drugiej osoby.
Całą recenzję autorstwa Jakuba Popieleckiego przeczytacie TUTAJ.
MOVIE SIĘ: Rozmawiamy o "Zobaczysz wszystko"
Elizabeth Holmes, założycielka firmy Theranos i okrzyknięta "kobiecym Steve'em Jobsem" wizjonerka, została skazana na 11 lat więzienia za jedno z największych oszustw Doliny Krzemowej. Na 34 dni przed odbyciem kary w jej życie wkracza Nathan Fielder – bezkompromisowy komik i prowokator. Wprowadza się do jej domu, by obserwować ostatnie chwile wolności kobiety. Holmes twierdzi, iż jest niewinna, i obiecuje, iż kamera Fieldera ujawni prawdę, która wstrząśnie światem. Wypowiada tylko dwa słowa: "Zobaczysz wszystko".










