Brad Pitt w roli Cliffa Bootha w "Pewnego razu... w Hollywood" Quentina Tarantino podbił serca widzów, a za swoją rolę został nagrodzony Oscarem. Jednak według Bruce’a Derna, który również wystąpił w filmie, na planie nie zawsze wszystko przebiegało zgodnie z założeniami - a jedna z sytuacji doprowadziła choćby do ostrej reakcji reżysera.
W rozmowie dla "People", Dern opowiedział o scenie w domu jego bohatera, ślepego właściciela rancza George’a Spahna. W jednej z sekwencji Cliff Booth przychodzi, by sprawdzić, czy Spahn czuje się dobrze. To właśnie wtedy Dern miał improwizować krótki dialog: Nie jestem pewny, co się dzieje.
Aktor wspomina, iż Brad Pitt polecił ekipie zatrzymanie kamer, co natychmiast zwróciło uwagę Tarantino. Reżyser miał zareagować bardzo stanowczo, jasno podkreślając, iż to on odpowiada za przebieg zdjęć i decyduje o tym, kiedy kamera pracuje, a kiedy nie. Brad, coś ty właśnie zrobił? Nigdy więcej nie zatrzymuj kamery, bo będziesz skończony w tej branży. To moje domena. Pitt wyjaśnił jedynie, iż kwestii Derna nie było w scenariuszu.
Po tej sytuacji scena została dokończona, a Dern zdecydował się na inną improwizowaną kwestię, która ostatecznie znalazła się w ujęciu.
Przedstawiciele Tarantino i Pitta nie odnieśli się do tych doniesień. Aktor ma powrócić do roli Cliffa Bootha w spin-offie, który wyreżyserował David Fincher. Premiera na Netfliksie zaplanowana jest na 23 grudnia.
Dern opowiada historię zza kulis
W rozmowie dla "People", Dern opowiedział o scenie w domu jego bohatera, ślepego właściciela rancza George’a Spahna. W jednej z sekwencji Cliff Booth przychodzi, by sprawdzić, czy Spahn czuje się dobrze. To właśnie wtedy Dern miał improwizować krótki dialog: Nie jestem pewny, co się dzieje.
Aktor wspomina, iż Brad Pitt polecił ekipie zatrzymanie kamer, co natychmiast zwróciło uwagę Tarantino. Reżyser miał zareagować bardzo stanowczo, jasno podkreślając, iż to on odpowiada za przebieg zdjęć i decyduje o tym, kiedy kamera pracuje, a kiedy nie. Brad, coś ty właśnie zrobił? Nigdy więcej nie zatrzymuj kamery, bo będziesz skończony w tej branży. To moje domena. Pitt wyjaśnił jedynie, iż kwestii Derna nie było w scenariuszu.
Po tej sytuacji scena została dokończona, a Dern zdecydował się na inną improwizowaną kwestię, która ostatecznie znalazła się w ujęciu.
Przedstawiciele Tarantino i Pitta nie odnieśli się do tych doniesień. Aktor ma powrócić do roli Cliffa Bootha w spin-offie, który wyreżyserował David Fincher. Premiera na Netfliksie zaplanowana jest na 23 grudnia.
"Pewnego razu... w Hollywood" - zwiastun


















