"Digger": Cruise i Iñárritu stworzyli "fascynujący bałagan"?

filmweb.pl 15 godzin temu
Zdjęcie: plakat


"Digger", nowy film Alejandro Gonzáleza Iñárritu z Tomem Cruise'em w roli głównej, wejdzie do kin dopiero w październiku. Teaser, który zadebiutował jakiś czas temu, nie zdradził wiele na temat fabuły. W sieci pojawiły się jednak przecieki z pokazu testowego. Dowiedzieliśmy się, o czym opowie film, i poznaliśmy opinie pierwszych widzów.


TRWA ANKIETA OSCAROWA! GŁOSY MOŻECIE ODDAWAĆ, KLIKAJĄC TUTAJ

Pierwsi widzowie komentują film "Digger"




Dotychczas znaliśmy jedynie slogan obiecujący "komedię na katastroficzną skalę" oraz najogólniejszy zarys fabuły. Porównywany do "Doktora Strangelove'a" projekt ma śledzić losy wpływowej postaci, która pod presją czasu musi ocalić świat przed konsekwencjami jej działań. W obsadzie oprócz Cruise'a są Sandra Hüller, Jesse Plemons, John Goodman, Riz Ahmed, Michael Stuhlbarg, Sophie Wilde i Emma D’Arcy.

Jordan Ruimy ze strony World of Reel donosi, iż w środę w Los Angeles odbył się pokaz testowy filmu. Dzięki temu wiemy już nieco więcej o fabule filmu.

Cruise wciela się w potentata naftowego, na którego platformie wiertniczej dochodzi do katastroficznego wycieku, grożącego potencjalną globalną katastrofą.
Bohater podejmuje się misji, raz chaotycznej, raz zabawnej, nieustannie absurdalnej, żeby ocalić świat. W tym celu spotyka się z najpotężniejszymi osobistościami świata, w tym m.in. z prezydentem Stanów Zjednoczonych (w tej roli John Goodman).

Ruimy cytuje rozbieżne opinie widzów. Ktoś nazwał film "świetnym", ktoś inny stwierdził, iż jest "przeładowany i chaotyczny". Show kradnie rzekomo Cruise, balansujący na krawędzi karykatury i ukryty pod charakteryzacją: postarzony, z zaczeską, sztucznym nosem, brzuchem i południowym akcentem, trochę w stylu Lesa Grossmana z "Jaj w tropikach". John Goodman w roli prezydenta również podobno kradnie każdą scenę. Widzowie wskazują również na interesujące role Riza Ahmeda i Jesse'ego Plemonsa, ale to Cruise i Goodman są niby najlepsi i dają występy z dużymi oscarowymi szansami.

Według pierwszych widzów widowisko jest imponujące na poziomie technicznym. Chwalone są zdjęcia Emmanuela Lubezkiego, stylowa scenografia porównywana do "Biednych istot" i pomysłowa inscenizacja Iñárritu. choćby widz, który uznał film za przesadzony, stwierdził, iż "trudno nie być zafascynowanym – to najlepszy rodzaj bałaganu".

Ruimy przestrzega jednak przed krążącymi już w internecie spoilerami. Podobno w filmie ma miejsce dramatyczny zwrot akcji, który wywraca wszystko do góry nogami. Uważajcie więc tam w internecie.

"Digger" – teaser filmu




Idź do oryginalnego materiału