Debiutanci z Vancouver Progressive Melo‑Death, CAERRIAN, prezentują swój epicki utwór wikiński „Fathomless Ruin”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(384)


Zespół Caerrian z Vancouver, grający progresywny, melodyjny death metal, wydał swój debiutancki singiel „Fathomless Ruin” , niezwykle dynamiczny utwór, który stanowi ostateczne wprowadzenie do ewoluującego brzmienia zespołu. Porywający, filmowy i przesiąknięty klimatem inspirowanym wikingami, singiel oferuje przedsmak nadchodzącej EP-ki Caerrian, której premiera planowana jest na wiosnę 2026 roku.

„Chcieliśmy rozpocząć ten projekt i „Fathomless Ruin” był oczywistym wyborem” –dodaje główny gitarzysta i główny autor piosenek, Ken Rothe.

„Fathomless Ruin” narodził się jako zapomniany pomysł na riff prawie osiem lat temu, wskrzeszony, gdy Caerrian wyłonił się z popiołów swojego poprzedniego projektu, Warrborn. Wraz z ewolucją gry Rothego, utwór ewoluował, z nowymi przejściami, nowymi nastrojami i nowym kierunkiem narracji.

Pierwotnie wyobrażony z powietrzną tematyką w stylu „Top Gun”, utwór ostatecznie przekształcił się w mroczną morską sagę: flota wikingów przemierza morze, by plądrować, i zostaje unicestwiona przez krakena. Jeden z ocalałych zostaje wyrzucony na brzeg, pozbawiony chwały i pozostawiony jedynie z brzemieniem opowieści.

„ To piosenka z morałem. Wyrusz, by gwałcić, rabować i zabijać, staw czoła swojej śmierci, a jeżeli przeżyjesz, spodziewaj się samotności, bez nikogo, bez chwały, tylko smutek” – mówi Rothe.

Muzycznie utwór odzwierciedla ten wątek – podnoszący na duchu i epicki, potem mroczny i złowrogi, a potem znów triumfujący. Grafika singla odzwierciedla tę dwoistość, łącząc obraz „śmierci z nieba” z oceaniczną dewastacją, by nawiązać do motywów utworu: pychy i konsekwencji.

Fanom Lamb of God, Dissection, Iron Maiden, Megadeth i Opeth polecamy posłuchanie utworu „Fathomless Ruin”pod poniższymi linkami:

Zespół Caerrian powstał po rozwiązaniu Warrborn, długoletniego projektu, w którym wcześniej grali Rothe i gitarzysta Justin Gordon. Wraz z rozwojem gry Rothe’a w trakcie pandemii i dołączeniem nowych członków, brzmienie zespołu uległo tak drastycznej zmianie, iż całkowite odrodzenie stało się nieuniknione.

„ Mieliśmy kilka piosenek, które były w porządku, ale brakowało im aspektów technicznych, które uwielbiałem. Z nowym brzmieniem, nowymi członkami i nowym kierunkiem, zmiana nazwy zespołu była najlepszym rozwiązaniem” – wyjaśnia Rothe.

Obecnie w składzie Caerrian znajdują się: Ken Rothe (gitara), Justin Gordon (gitara), Justin Marcil (gitara basowa), Tyler Parsons (wokal) i Aaron Graham (perkusja) (instruktor gry na drumeo, doktorat z gry na perkusji na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej).

Ich brzmienie, podsumowane pięcioma słowami: ciężkie, melodyjne, progresywne, znajome, chwytliwe, czerpie inspirację z Lamb of God, Iron Maiden, Opeth, Megadeth i Dream Theater. Zespół łączy techniczne riffy, potężne brzmienie, progresywne struktury i melodyjne solówki, które służą utworowi, a nie tylko spektakularnemu graniu.

Proces pisania piosenek w Caerrian jest skrupulatny i oparty na współpracy. Riffy są przenoszone do DAW lub na próby, rozwijane, przearanżowywane i dopracowywane, aż do momentu, gdy struktura utworu stanie się klarowna. Szeptane wokale zastępcze wyznaczają ostateczny układ tekstu, który Rothe i Gordon finalizują przed przekazaniem go wokaliście.

Teksty poruszają tematy walki o władzę, manipulacji, podziałów społecznych, nadużyć władzy i psychologicznego ciężaru współczesnego życia, często ujęte w metaforyczne narracje, takie jak sagi wikińskie czy wspinaczki po lodowatych górach. Na początku zespół współpracował z Chrisem Dyckiem (dawniej z Anciients), który pomógł ukształtować ich podejście tematyczne.

Nadchodząca EP-kaCaerrian , nagrana w Rain City Recorders z Mattem Roachem , zapowiada potężną mieszankę miażdżących brzmień gitar, progresywnych aranżacji, melodyjnych i nastrojowych solówek oraz nastrojowych pasaży przywodzących na myśl Opeth, a wszystko to owiane motywami kontroli, porażki, manipulacji i przebudzenia. Na scenie zespół dąży do odzwierciedlenia tej samej precyzji i intensywności, oferując potężne, wyraziste brzmienia gitar, zwarte harmonie, techniczne pasaże, które urzekają muzyków na widowni, oraz ciężkie, gotowe na chugging riffy dla headbangerów. Przede wszystkim misją Caerrianjest sprawić, by ludzie coś poczuli – emocjonalnie, fizycznie i intelektualnie.

Daty pokazów :
31 stycznia – Green Auto – Vancouver, BC – informacje – „To My Bones” – koncert charytatywny na rzecz albumu winylowego „Jonny Bones”
21 lutego – Chillhouse Studio – Chilliwack, BC – informacje– z Torrefy, Yegg, Cryptic Enslavement

Więcej informacji: https://linktr.ee/caerrian

Idź do oryginalnego materiału