Death Metal • Re: Coscradh

brutalland.pl 3 godzin temu
Bez zbędnego pierdolenia i ceregieli irole nagrali album pierdolonego roku 2026 i przez cały czas jestem w szoku bo debiutancki płyt to takie se muzykowanie!!!
O takie dety człowiek walczy już ponad 30 lat. Album ciosiwo od pierwszej do ostatniej nuty. Osiem tracków a po prawdzie sześć bo dwa to takie chwile na odsapnięcie albo przygotowanie się na rzeź. Tak właśnie ma grać det, gdzie kawałki realizowane są ponad 5 min. Co tutaj się dzieje ło panie!!! Riffowanko na kierwa pełnej piździe w dodatku nie smutnej. Jaram się bo za niedługo będę ich widzieć w Breslau i mogą zagrać ten album w całości a ja wtedy Wacława nie utrzymam w garści. Tutaj choćby kiedy wokalnie wchodzą w bleki to nie ma lipy bo ogólny zarys to det na pełnej i to taki, iż Teitanblood powinien posłuchać i przemyśleć czy warto nagrywać następny album!!! Irole są dopiero na etapie dwójki a poprzeczka zawieszona w chuj wysoko. Dla takich płyt warto być fanem i pasjonatem stylu jakim jest death metal bo niby wszystko zostało już dawno powiedziane to co parę lat pojawia się ekipa, która rozpierdala system. W chuj przepotężny album nagrany przez zespół z kraju, którego scena ogólna metalowa jest niczym kropla w morzu innych a jednak potrafią zmasakrować słodkie pizdeuszostwo, dla których ważniejsze są słodkie pizdeczki, które krzyczą do grzecznego det metalu by wieczni chłopcy mogli sobie potasować. Coscradth takie granie rozpierdala w drobny mak i jeńców nie bierze. No to ci kierwa niespodzianka i zaskoczenie. Co by nie mówić drugi płyt w tym roku musi być kupiony po rewelacyjnym Eximperitus i przez cały czas trzymam się tego, iż do końca roku jeszcze nie więcej jak osiem płyt kupię.

Statystyki: autor: Hajasz — 10 min. temu


Idź do oryginalnego materiału