Nie będzie przesadą stwierdzenie, iż na ten program randkowy czekali wszyscy fani formatu. Zdążyliśmy już obejrzeć wersje z całego świata - od USA (gdzie niedawno zakończyła się 10. edycja), przez Anglię, Szwecję, Brazylię, aż po Japonię czy Meksyk. W końcu przyszedł czas na naszą, rodzimą edycję "Love is Blind: Polska"!
W świecie, w którym o relacjach często przesądza pierwsze wrażenie, piętnaście singielek i piętnastu singli postanowiło odwrócić ten porządek. Uczestnicy w wieku od 25 do 37 lat przyjechali z najróżniejszych miejsc - od Śląska po Chicago - by podążyć za głosem serca. Reprezentują oni pełne spektrum pasji i zawodów: od neurologopedki i zawodniczki rugby, przez specjalistkę IT, aż po prawnika, szefa kuchni czy poszukiwacza złota. Każde z nich deklaruje jedno: chęć zbudowania poważnej relacji opartej na emocjonalnej więzi, a nie na wyglądzie.Reklama
Polskie emocje, polskie realia
Randkowe reality show to specyficzny gatunek - to czysta rozrywka, która pozwala nam z poziomu wygodnej kanapy analizować cudze życie uczuciowe, mowę ciała i każde wypowiedziane słowo. Oglądając zagraniczne edycje, często czułam barierę wynikającą z różnic kulturowych. Polska wersja w końcu ją przełamuje - jest dokładnie taka, jak można było sobie wymarzyć.
Od pierwszego odcinka emocje buzują, a na ekranie nie brakuje zażenowania, złości i śmiechu. Bohaterowie pierwszej polskiej edycji to ludzie "z krwi i kości", których historie potrafią chwycić za serce. Program, prowadzony przez parę Zofię Zborowską-Wronę i Andrzeja Wronę, zadebiutował 6 maja, rzucając uczestników na głęboką wodę.
Od kabin po rajskie wakacje
Pierwsze pięć odcinków przedstawia etap początkowych rozmów w kabinach, nieśmiałych planów na przyszłość i finałowych zaręczyn. Następnie nadchodzi etap weryfikacji - pary wyjeżdżają na wspólny wypoczynek w rajskim otoczeniu. To właśnie tam dochodzi do największych spięć. Choć w momencie oświadczyn uczestnicy byli pewni swoich uczuć, zderzenie z rzeczywistością przynosi pierwsze konflikty, nieporozumienia i wygórowane wymagania. Pojawiają się wątpliwości, a to dopiero początek drogi. Już niebawem pary będą zmuszone zamieszkać ze sobą w Warszawie, poznać swoich rodziców i znajomych.
Rajskie wakacje to również moment, w którym mogą poznać swoich niedoszłych wybranków i przekonać się, czy dokonali adekwatnych wyborów. Co jeżeli okaże się, iż to właśnie w kabinie obok czekał ich wymarzony wybranek?
Hit, którego potrzebowaliśmy
Najnowsze reality show Netfliksa to doskonała odskocznia od codzienności i godny sukcesor "Love Never Lies". Międzynarodowy format świetnie sprawdza się w polskich realiach, a historie bohaterów angażują i zostają w pamięci na długo. Z niecierpliwością czekam na kolejne etapy: kto ostatecznie stanie na ślubnym kobiercu, a kto odejdzie w samotności? Każda rozmowa z kabin wzbudzała we mnie skrajne emocje: od śmiechu przez zażenowanie do współczucia. Z kolei etap wakacji okazał się twardym orzechem do zgryzienia, bo pary zaczęły pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Słowem, nie mogłam oderwać się od ekranu i kolejne epizody pochłaniałam jeden za drugim. jeżeli jakieś reality show ma w tym roku wywołać burzę, to zdecydowanie "Love is Blind" jest na samym szczycie!
Harmonogram premier na Netfliksie:
6 maja: 5 odcinków (etap kabin i pierwsze wspólne kroki).
13 maja: 4 odcinki (wspólne mieszkanie i pierwsze poważne zawahania).20 maja: 1 odcinek (finałowa decyzja).Odcinek "Reunion": data premiery zostanie ujawniona wkrótce.
Produkcja wciąga od pierwszych chwil i zdecydowanie jest na co czekać!














