Tylko ze Szczecina dostałam jasną informację, iż całość archiwaliów z akcji „Hiacynt” przekazali do IPN-u. Pozostałe komendy wojewódzkie twierdzą, iż dokumenty przez cały czas mają w swoich zbiorach. Na pytanie, czy mogłabym je skonsultować jako badaczka, dostawałam odpowiedź: nie. Rozmowa z dr hab. Ewą Majewską, autorką książki o „akcji Hiacynt”