Czterogodzinny „Pulverkopf” to próba porządkowania pogmatwanej przeszłości
Zdjęcie: Foto: Maurycy Stankiewicz
Zapętlony „Pulverkopf” w Nowym Teatrze ma wszelkie zalety, ale i wady wielowątkowej, głośnej powieści Edwarda Pasewicza, na kanwie której powstał. Na szczęście jest też w spektaklu kilka zapadających w pamięć na długo kreacji aktorskich.






