Czasem trzeba się zgubić, by odnaleźć siebie – „Gdy odnajdziemy drogę” Laury Barrow [recenzja]

kulturalnemedia.pl 10 godzin temu

Są takie książki, które nie potrzebują gwałtownych zwrotów akcji ani wielkich dramatów, aby mocno poruszyć czytelnika. Powieść Laury Barrow Gdy odnajdziemy drogę to spokojna i pełna ciepła historia. Mówi o kobietach, które próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, gdy wszystko, co dotychczas znały, zaczyna się rozpadać.

Gdy odnajdziemy drogę zabiera czytelników w podróż pełną rodzinnych tajemnic. Laura Barrow tworzy świat niewypowiedzianych słów i wspomnień, które przez lata czekały na odpowiedni moment, aby zostać odkryte. To historia o tym, iż czasami odpowiedzi, których szukamy, znajdują się znacznie bliżej, niż moglibyśmy przypuszczać. Bywają ukryte w przeszłości naszych bliskich i w zakamarkach nas samych, z których dawno przestaliśmy zdawać sobie sprawę. Zachwyciła mnie ta książka o ludzkich historiach, emocje ukryte między słowami i bohaterki, w których można odnaleźć własne lęki, pytania oraz marzenia.

Kiedy koniec staje się początkiem

Główną bohaterką powieści jest Effie Baker, kobieta, która przez lata budowała swoje życie wokół rodziny. Kiedy jej małżeństwo rozpada się w bardzo bolesny sposób, musi zmierzyć się nie tylko ze stratą związku, ale również z pytaniem, kim adekwatnie jest. Poza byciem matką i żoną, co przez lata definiowało jej codzienność. Effie początkowo szuka rozwiązania tam, gdzie wiele osób mogłoby go szukać. W zmianie wyglądu i odzyskaniu dawnej pewności siebie. Jednak wydarzenia, które następują później, pokazują jej, iż prawdziwa przemiana nie dokonuje się na zewnątrz. Najważniejsza walka odbywa się wewnątrz człowieka. Dokładnie tam, gdzie trzeba zmierzyć się z własnymi kompleksami, rozczarowaniami i poczuciem utraconej wartości.

Podobało mi się, iż Laura Barrow nie stworzyła w Gdy odnajdziemy drogę bohaterki, która nagle staje się silna i niezależna. Effie popełnia błędy, waha się i nie zawsze wie, jaką decyzję powinna podjąć. Dzięki temu jej droga wydaje mi się prawdziwa i bliska. Jej odzyskiwanie wiary w siebie nie jest spektakularnym wybuchem chwili, ale powolnym procesem pełnym małych kroków.

To, czego nie powiedziały nam nasze babcie

Jednym z najbardziej interesujących elementów powieści jest historia babci Effie. Obie kobiety dzieli czas, doświadczenia i zupełnie inne realia życia. Jednak w zestawieniu ich losy zaczynają tworzyć niezwykłą całość. Dzięki pozostawionym przez Lolę listom do Patsy Cline, Effie odkrywa fragmenty rodzinnej historii. Pomagają jej one lepiej zrozumieć nie tylko babcię, ale również samą siebie. Ten motyw pokazuje, jak wiele historii mogą nosić w sobie i nasi bliscy. Czasami znamy tylko niewielką część ich życia, nie zdając sobie sprawy, ile marzeń, rozczarowań i trudnych wyborów ukrywa się za ich pozornie zwyczajną codziennością.

Autorka pięknie ukazuje więź między kolejnymi pokoleniami kobiet. To nie tylko opowieść o babci i wnuczce, ale również o dziedziczeniu emocji, doświadczeń i siły. Historia Loli staje się dla Effie wskazówką, iż nigdy nie jest za późno aby zawalczyć o własne szczęście i przestać żyć wyłącznie według oczekiwań innych ludzi.

Odrobina magii i ogrom prawdziwych emocji

Bardzo lubię subtelne wykorzystanie realizmu magicznego w powieściach. Użycie tego zabiegu w Gdy odnajdziemy drogę udało się autorce wyśmienicie. Przenikanie się tego co prawdziwe i nadnaturalne nie było próbą stworzenia sensacji ani zbędnym ozdobnikiem. W tej powieści był to sposób na pokazanie tematów, które dotyczą każdego z nas: żalu, straty, potrzeby zamknięcia pewnych rozdziałów i pogodzenia się z przeszłością.

Dużym atutem książki jest wręcz namacalny klimat tworzony przez muzykę Patsy Cline. Motyw piosenek country nadaje powieści wyjątkowego charakteru i przypomina, iż muzyka często potrafi wyrazić to, czego sami nie umiemy powiedzieć.

Gdy odnajdziemy drogę to powieść niespieszna, skupiona przede wszystkim na emocjach i przemianie bohaterów. Nie jest to historia pełna dynamicznych wydarzeń, ale właśnie ta jej spokojna narracja pozwala lepiej poczuć atmosferę książki i przywiązać się do postaci.

Napisać swoje życie na nowo

Po zakończeniu lektury zostało ze mną poczucie ciepła i refleksja, jak bardzo ulotne jest życie. Laura Barrow stworzyła historię o kobietach, które muszą najpierw zmierzyć się z tym, co je zraniło, aby móc odnaleźć własną siłę. Gdy odnajdziemy drogę przypomina, iż przeszłość może być częścią naszej historii, ale nie powinna odbierać nam możliwości budowania przyszłości. Czasami największe odkrycia zaczynają się od momentu, w którym wydaje nam się, iż wszystko straciliśmy.

To powieść dla osób, które lubią historie pełne emocji i ukrytych znaczeń. Dla mnie jest przede wszystkim opowieścią o poszukiwaniu siebie, o nadziei i drugich szansach, które potrafią pojawić się choćby wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy. O tym, iż nie powinniśmy marnować żadnej chwili naszego cennego życia na ponoszenie konsekwencji cudzych oczekiwań wobec nas.

Idź do oryginalnego materiału