Mimo iż jej rodzice - Demi Moore i Bruce Willis - należą do najbogatszych gwiazd Hollywood, Rumer Willis podkreśla, iż na co dzień utrzymuje się wyłącznie sama. W mediach społecznościowych stanowczo zaprzeczyła, jakoby korzystała z rodzinnej fortuny czy funduszu powierniczego.
REKLAMA
Zobacz wideo Kaczyński "reaguje" na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa
Córka Bruce'a Willisa i Demi Moore o macierzyństwie i niezależności finansowej. "Nie dostaję pieniędzy od rodziców"
W swoim wpisie Rumer Willis wyjaśniła, iż pracuje "w czterech różnych miejscach", aby zapewnić byt sobie i swojej dwuletniej córce Louetcie. 37-letnia aktorka samotnie wychowuje córkę ze związku z Derekiem Richardem Thomasem. Para rozstała się w sierpniu 2024 roku, a Derek gwałtownie związał się z Lizzie Loch. Córka aktorów podkreśliła, iż nie otrzymuje od nich żadnych pieniędzy.
Muszę coś wyjaśnić, bo widzę, iż w komentarzach pod tym postem jest sporo niedoinformowanych i nieuprzejmych osób. Pracuję w czterech różnych miejscach, żeby utrzymać moją córkę. Jestem jej jedynym żywicielem.
"Nie żyję z funduszu powierniczego ani nie dostaję pieniędzy od rodziców. Przez większość czasu nie mam przy niej żadnej pomocy. Więc może zanim zaczniecie oceniać i zakładać różne rzeczy, zatrzymajcie się na chwilę" - napisała.
Rumer Willis odpowiada na zarzuty o bycie "nepodzieckiem"
Słowa Rumer były także reakcją na zarzuty o bycie "nepodzieckiem". Gdy jeden z obserwatorów zasugerował, iż zawsze ma "plan B" w postaci sławnej rodziny, Rumer opublikowała dłuższe oświadczenie, aby wyjaśnić swoją perspektywę.
Jestem bardzo świadoma, iż w moim życiu są przywileje, których wiele osób nie ma, i nie traktuję tego jako czegoś oczywistego. Wiem, iż są realia, których nigdy w pełni nie doświadczę, i to szanuję. Ale ten konkretny post nie był o przywilejach, ani o porównywaniu sytuacji. Mam wrażenie, iż ludzie zakładają, iż to ignorowałam, a to nie była rozmowa, którą próbowałam rozpocząć
- wyznała. "Tak jak ktoś ze stałą pracą i dachem nad głową może wciąż zmagać się z realnymi trudnościami, choćby jeżeli jego sytuacja różni się od kogoś mierzącego się z dużo poważniejszymi problemami gdzie indziej na świecie, tak wszyscy funkcjonujemy na różnych poziomach rzeczywistości. Uznanie tych różnic nie oznacza, iż nie możemy rozmawiać o tym, co nas łączy" - podsumowała.


![A potem żyli długo i szczęśliwie. Najpierw jednak Blue, czyli Piotr przeżył istny szok! Płocka Szopka Noworoczna 2026 [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/02/L1000787-Medium.jpg)











