Doda angażuje się w różne akcje społeczne, a od kilku miesięcy głośno jest o jej walce z patoschroniskami oraz o działaniach na rzecz poprawy losu zwierząt. Wspiera ją w tym m.in. polityk Łukasz Litewka. Nie da się nie zauważyć, iż dobrze czują się w swoim towarzystwie, w związku z czym niektórzy plotkują o ich relacji. Jak ona naprawdę wygląda? O to zapytaliśmy Dorotę Rabczewską w najnowszym odcinku naszego podcastu "Galaktyka Plotek". Już wszystko jasne.
REKLAMA
Zobacz wideo Tylko nam Doda wyjawia prawdę o Litewce
Doda i Łukasz Litewka - co ich łączy? Tylko u nas!
Marcin Wolniak w podcaście "Galaktyka Plotek" zapytał Dodę, czy Łukasz Litewka to dla niej wzór aktywisty i polityka. Piosenkarka od razu zareagowała. - Powiedz prawdę, o co naprawdę chcesz mnie zapytać. Nie udawaj - odparła z uśmiechem. - Nie udawaj, bo po prostu od miesiąca robisz wszystko, żeby nas zeswatać - zwróciła się do Marcina Wolniaka. - Nieprawda - odpowiedział dziennikarz żartobliwie. - Prawda - droczyła się Doda, po czym oboje wybuchnęli śmiechem.
Czy tę dwójkę mogłoby połączyć coś więcej? Doda nie owijała w bawełnę. - Ja nie mogłabym być z politykiem. To powiedziałam mu na początku znajomości: "Ja ciebie traktuję jako kolegę i nigdy nie będę cię traktować jako polityka. Bo o ile zacznę, to nie będę mogła powiedzieć ci szczerze, co myślę (...)" - podkreśliła.
Doda nie szczędziła miłych słów pod adresem Litewki. - Jest bystry, ma dużą inteligencję emocjonalną. (...) Wystarczy, iż na niego spojrzę, a on od razu wie, o co chodzi.. Od razu umiera ze śmiechu. Nie wiem, jak on to czyta, ale jest inteligentną osobą - wyznała. Dodała, iż cieszy się, iż są tacy politycy jak on. Odniosła się też do hejtu, który polityk dostaje. - Zróbcie połowę tego, co on, świat będzie piękniejszy - obroniła Litewkę Doda.
Pamiętacie, co Doda powiedziała o Magdzie Gessler? Teraz wspomina o przeprosinach
Doda w rozmowie z Marcinem Wolniakiem wspomniała o sytuacji z Magdą Gessler. Przypomnijmy, iż z ust artystki padły słowa "wredne czupiradło", gdy restauratorka stwierdziła, iż zaangażowanie Dody w akcję na rzecz psów ma wymiar PR-owy. Piosenkarka wspomniała o przeprosinach. Sama nie zamierza przepraszać, a oczekuje tego od Magdy Gessler.
- W sumie jakby mi wysłała parę takich bez cukru pączków, to może bym się dała przeprosić. Nie, szczerze mówiąc, wolałabym, żeby wysłała pieniądze na fundację, na kastrację, sterylizację i byśmy się już dogadały. Każdy może klepnąć jakąś głupotę. (...) Naprawdę nie chodzi tutaj o mnie, tylko chodzi mi o te zwierzęta, bo to jest wiesz, my jesteśmy dopiero w jednej setnej naszej ciężkiej pracy, jeżeli chodzi o zmianę bezdomności zwierząt. To choćby nie jest połowa. I taki tekst publicznie, przez publiczną osobę, naprawdę nam podcina skrzydła, a przede wszystkim podburza te filary, które w pocie czoła zdążyliśmy jakkolwiek zbudować - podkreśliła. ZOBACZ TEŻ: Doda wciąż czuje niechęć do Agnieszki Woźniak-Starak? "Czy ona nie ma rodziców?"
Twój okres próbny Premium dobiegł końca











