"Clickbait". Russell Crowe odpowiada na krytykę po spięciu z fanami

filmweb.pl 5 dni temu
Zdjęcie: plakat


Russell Crowe znalazł się ostatnio w centrum internetowej dyskusji. Powodem jest nagranie pokazujące jego spięcie z łowcami autografów w Paryżu.

Co zaszło w Paryżu?



Crowe - który już nieraz był uznawany za opryskliwego - opuszczał hotel, by wyruszyć na lotnisko, gdy otoczyła go grupa fanów proszących o zdjęcia i podpisy. Aktor gwałtownie stracił cierpliwość, gdy tłum zaczął napierać.

Słuchacie mnie? Stańcie tam, gdzie stoicie, nie pchajcie się do mnie, a podejdę do każdego z was. Dajcie wszystkim trochę przestrzeni. Jak tylko ktoś zacznie zachowywać się jak dupek, wychodzę. Jasne? Zrozumiano?


Mimo napiętej atmosfery aktor rozdawał autografy, podpisując m.in. zdjęcia z "Gladiatora". W pewnym momencie jeden z fanów poprosił go jednak, by dopisał do podpisu imię Maximusa - bohatera, którego Crowe zagrał w filmie Ridleya Scotta. Aktor odmówił i przeszedł do kolejnych osób.

Nagranie gwałtownie obiegło media społecznościowe po publikacji przez TMZ, które opisało sytuację jako moment, w którym Crowe absolutnie nie miał ochoty na kontakt z fanami. Sam aktor odpowiedział jednak na krytykę w serwisie X, pisząc: Clickbait. Wszyscy dostali autograf i selfie, przejście do hotelu pozostało wolne dla gości, a ja i tak zdążyłem na lotnisko. Jeden człowiek, bez ochrony. Załatwione. Jaki macie problem? Od tamtej pory oryginalny wpis TMZ został już usunięty.

Clickbait. Everybody got their autograph and selfie, the passage to the hotel was kept free for guests, and I still got to the airport on time. One man, no security. Handled. What’s your problem ? https://t.co/Yxo2BIFSe9

— Russell Crowe (@russellcrowe) May 26, 2026

W przyszłości Crowe'a zobaczymy na ekranie m.in. w reboocie "Nieśmiertelnego", w którym główną rolę gra Henry Cavill.

"Gladiator" - zwiastun





Idź do oryginalnego materiału