Czy American Dream rzeczywiście prowadzi do szczęścia? Analizując losy Charlesa Fostera Kane’a i Jaya Gatsby’ego, można dojść do wniosku, iż pogoń za sukcesem i bogactwem prowadzi nie do spełnienia, ale do samotności i utraty tego, co najcenniejsze. W swoich dziełach Orson Welles i F. Scott Fitzgerald pokazują, iż za mitem nieograniczonych możliwości często kryje się rozczarowanie, niespełniona miłość i poczucie życiowej porażki.
American Dream od zawsze był tematem chętnie podejmowanym przez autorów zarówno dzieł filmowych jak i wszelakich powieści. Możliwość podążania za wymarzonymi celami, spełniania się, osiągania najwyższych szczebli w karierze bez względu na pochodzenie rasowe, religijne wyznania czy status społeczny – to była idea owego zjawiska, zakorzenionego w Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych i zintensyfikowanego pod koniec XX oraz na początku XXI wieku w Stanach Zjednoczonych, gdy kraj przeżywał okres niestablilnej sytuacji finansowej. To też wtedy zjawisko zostało ujęte w dziełach dwóch uznanych dzisiaj autorów – Orsona Wellesa i F. Scotta Fitzgeralda w filmie Obywatel Kane i powieści Wielki Gatsby. Choć w obrazowaniu amerykańskiego snu tych twórców można doszukać się różnic, to istotnym punktem wspólnym i tematem łączącym te dwie pozycje są ich tytułowi protagoniści – Charles Foster Kane i Jay Gatsby, a także przede wszystkim to, jak dążenie do wzbogacenia się i realizacji amerykańskiego snu doprowadziło ich do zguby i śmierci w samotności.
Debiut reżyserski Orsona Wellesa – Obywatel Kane – zaczyna się dość niekonwencjonalnie jak na kino tamtych czasów. Już w pierwszej scenie obserwujemy bowiem ostatnie chwile życia Charlesa Fostera Kane’a. Jednak by sprawnie móc zająć się tą wieloznaczeniową i głęboką sceną, niezbędne wydaje się być przytoczenie treści pozostałej części filmu, kluczowej dla kontekstu sceny. Życie Kane’a przedstawione jest jako wspomnienia osób, z którymi przeprowadzane są wywiady przez ludzi go znających. Zatem jest to opowiadanie historii w sposób dla widza nie do końca wiarygodny – stąd niektóre wydarzenia mogą być na przykład wyolbrzymione. Jako dziecko, pochodzący z niezbyt zamożnej rodziny, Kane był szczęśliwy, czego przykładem jest scena, gdy mały Charles bawi się przed domem w śniegu. Później jednak został oddany pod opiekę Thatchera, bankiera, który zaopiekował się nim i zapewnił odpowiednią edukację. Również dzięki Thatcherowi i jego inwestycjom Kane już w wieku 25 lat stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie i zaczął podążać drogą amerykańskiego snu, chcąc więcej i więcej materialnych dóbr.
Obiecujące początki i rychły upadek
Jego pierwszym biznesem było zarządzanie nowojorskim pismem “Inquirer”, w którym zatrudniał znanych redaktorów i które po kilku latach działalności cieszyło się dużą popularnością. Jednak po tym jak przez krach na giełdzie Kane stracił spory majątek, zdecydował się na sprzedanie biznesu Thatcherowi i zaczął kandydować na Gubernatora Nowego Jorku. W pewnym momencie stał się choćby faworytem do zwycięstwa w pojedynku z Jimem Gettys, a istotnym momentem w jego politycznej karierze była jedna z przemów przed kilkuset osobami, gdzie Kane był wielbiony i szanowany przez wielu. Dzięki sławie i pieniądzom wydawało się, iż Charles miał wszystko. Przejął ogromny pałac, był na ustach Nowego Jorku, cieszył się powodzeniem u kobiet. Mimo tego, gwałtownie przekonał się, iż to iluzja, a kwestie materialne nie są dla niego źródłem szczęścia i spełnienia. Problemem Charlesa była niemożność doznania miłości. Mimo całego bogactwa i sukcesów na drodze kariery nigdy w swoim dorosłym życiu nie poczuł ciepła pochodzącego od drugiej osoby, a to było jego głównym pragnieniem. Kwestia ta dobrze została opisana w rozmowie Lelanda z Thomsonem:
Kane ożenił się, by doznać miłości. To było również powodem innych jego działalności. My nie byliśmy dla niego wystarczający; chciał być też kochany przez swoich wyborców. Miłość to wszystko, czego pragnął od życia. Taka jest historia Charlesa. To historia człowieka przegranego. On zwyczajnie nie miał kogo kochać, nie potrafi również tego uczucia nikomu podarować.
Tak więc według Lelanda uczucie miłości było dla Kane’a najważniejsze i zostało mu zabrane już w dzieciństwie. Nie był w stanie odwzajemnić miłości do Susan Alexander, której dał wszystko od pałacu po drogą biżuterię. Jednak, gdy ta zorientowała się, iż dobra materialne nie są tym, co naprawdę liczy się w życiu i na czym jej zależy, zobaczyła, iż Kane jest niezdolny do uczuć i miłości i od niego odeszła. Dla Kane’a to był kolejny trudny moment w życiu, który sprawił, iż jego polityczna kariera się załamała, a co za tym idzie, ludzie przestali go szanować. To wszystko sprowadza nas do sceny otwierającej film, jednocześnie będącej ostatnimi chwilami życia Charlesa Fostera Kane’a i rezultatem dążenia do osiągnięcia amerykańskiego snu.

„Wstęp wzbroniony” – czytamy na kratach ogradzających rezydencję Kane’a. Znak ten wprowadza nastrój i tajemniczość, które będą towarzyszyć filmowi przez cały czas jego trwania. To również odniesienie do życia bohatera, którego złożonej historii nikt nigdy tak naprawdę w pełni nie zrozumiał i nie rozgryzł, co ukazane jest też w strukturze filmu, zbudowanej na rozmowach z ludźmi go znających. Dostajemy zatem tylko fragmenty z historii życia Kane’a, układankę z brakującymi puzzlami (które jako symbol pojawiają się w jednej końcowych scen) i którą widz sam musi ułożyć. Kamera, w tonie mrocznej muzyki, podąża w górę ogrodzenia, które dzięki subtelnemu montażowi zmienia się w okna pałacu Kane’a. Welles zaprasza widza do wielkiej rezydencji Charlesa poprzez rewolucyjne jak na tamte lata wykorzystanie mise-en-scene. Następne główny bohater umiera osamotniony w swoim pokoju i upuszcza śnieżną kulę, wypowiadając słowo „różyczka”, co Welles ukazuje w detalu na usta bohatera. Następne do pokoju przybywa służąca Kane’a i okrywa jego ciało kocem, co zostało pokazane w półcieniach, mających za zadanie dodać scenie tajemniczości.
Kluczowym dla zrozumienia kwestii amerykańskiego snu w kontekście opisanej sceny jest znaczenie dla Kane’a słowa „różyczka” i rekwizyt, który bohater, upuszczając na podłogę rozbija – śnieżną kulę. Wspomniana wiele razy w filmie „różyczka” może być rozumiana jako utracone dzieciństwo i niewinność. Kane po wzięciu pod opiekę przez Thatchera został gwałtownie wrzucony w świat pieniędzy i biznesu, które ostatecznie nie przyniosły mu szczęścia. Mimo wszystkich dóbr materialnych Kane ostatecznie zostaje sam, umiera odizolowany wręcz od ludzkości w przestrzennej rezydencji w Xanadu. Dopiero na łożu śmierci zdaje sobie sprawę, iż dzieciństwo było jedynym okresem w jego życiu, które dawało mu szczęście. Z kolei śnieżna kula symbolizuje niewinne czasy, gdy Kane bawił się przed domem w śniegu. Dzieje się to jednak zbyt późno by cokolwiek zmienić, Charles umiera więc z samotności i bólu, który doznał na przestrzeni swojego życia. Okazało się, iż wszystkie posiadłości, którymi dysponował, nic mu nie dały, a ludzie, z którymi utrzymywał relacje, którym ufał, okazali się fałszywi i utrzymywali kontakty z nim tylko dla biznesów i pieniędzy. Gdy wracamy do sceny pod koniec filmu, widzimy Kane’a – ukazanego z niskiego kąta, co jest techniką mającą podkreślić jego większą niż życie personę – niszczącego w furii wszystkiego sprzęty, przedmioty w swoim pokoju, z wyjątkiem śnieżnej kuli. Charles zdał sobie bowiem wtedy sprawę, iż wszystko, co przez lata zyskał, było próżne, a jedyną wartościową rzeczą jest utracone dzieciństwo, które owa kula i „różyczka” symbolizują. O tym jest też mowa pod koniec utworu Wellesa, gdy przy rozbiorze pałacu Kane’a, jedna z osób mówi: „Może różyczka to coś, czego nie zdobył albo coś, co stracił. Ale niczego to nam nie wyjaśni. Jedno słowo to za mało by opisać czyjeś życie. Myślę, iż różyczka to tylko kawałek układanki, brakujący fragment”.
Mnogość rewolucyjnych technik użytych w filmie Wellesa sprawiło, iż film stał się inspiracją dla wielu późniejszych artystów. Jedną z nich była pogłębiona ostrość obrazu, co objawia się w możliwości pokazania elementów czy postaci na wielu planach – czego przykładem jest przechadzający się tuż przed śmiercią Kane’a i jego multiplikacja poprzez pałacowe lustra. Inną techniką były ekspresjonistyczne, bardzo jasne oświetlenie, które choć Welles częściowo zapożyczał z niemieckiego ekspresjonizmu, to również uprzedzał późniejszy styl wizualny amerykańskiego kina neo-noir. Istotne i nowatorskie były też długie, skąpane w cieniach ujęcia, często z niskiego kąta mające na celu zaznaczyć atmosferę snu i niejednoznaczności.
Amerykański sen doprowadza ludzi do fałszywego myślenia, iż szczęście równa się bogactwu i posiadaniu z nim związanych dóbr, rezydencji etc. To wszystko nigdy nie wyleczyło Kane’a z tęsknoty za normalnym życiem w rodzinnym domu, pełnym ciepła i miłości bliskich osób. Władał wydawnictwami prasy, ubiegał się o stanowisko gubernatora Nowego Jorku, posiadał wiele małych biznesów, w końcu był dwukrotnie żonaty. Jednak ostatecznie nie przełożyło się to na szczęśliwe życie. Na przykładzie życia Kane’a widzimy zatem, iż podążając za amerykańskim snem, bogactwem i innymi ideałami łatwo się zgubić i zapomnieć o prawdziwych wartościach. Powiedzenie, iż „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” wydaje się być więcej niż adekwatne dla Charlesa Fostera Kane’a. Po skandalach związanych ze zdradą żony i związanym z upadkiem kampanii Kane został sam i tak też umarł.
Nieuchwytne marzenie
Nie inaczej dzieje się w Wielkim Gatsbym, czyli prozie F. Scotta Fitzgeralda będącej krytyką amerykańskiego snu i idei, iż każdy może osiągnąć najwyższe cele i stać się zamożny. Powstała w latach 20., powieść mówi o tamtych właśnie czasach, powojennym wybuchu kapitalizmu i ekonomicznym (a także technologicznym) rozwoju świata. Okres ten nazywano na zachodzie Roaring Twenties, sprzyjał on bowiem bogaceniu się i wiązał się z wielkimi nadziejami dla ludzkości. Fitzgerald nie był jednak optymistycznie do tych czasów nastawiony – według niego Stany Zjednoczone były wtedy podzielone na klasy i zamiast równości finansowej, jedni faktycznie się bogacili, ale inni byli pozostawali w trudnej sytuacji, a amerykański sen był tylko złudzeniem.
Głównym bohaterem powieści jest tytułowy Jay Gatsby lub James Gatz – bo tak się nazywał w młodości, zanim zmienił swoje nazwisko. Był on zwykłym chłopakiem ze środkowo-zachodniego regionu Stanów Zjednoczonych, należącym do niezbyt zamożnej rodziny. Pewnego dnia uratował życie zamożnemu posiadaczowi jachtu Danowi Cody’emu, od którego nauczył się arystokrackiego zachowania i po którym miał odziedziczyć fortunę, jednak tak się nie stało, co sprawiło, iż o Gatsby udał się na wojnę. Tam spotkał Daisy Fay, w której natychmiast się zakochał i która później będzie główną motywacją bohatera podążania za amerykańskim snem. Ta jednak wyszła za arystokratę mogącego zapewnić jej godne życie – Toma Buchanana i przeprowadziła się z nim do Nowego Jorku. To wtedy Jay Gatsby zaczął podążać za amerykańskim snem, którym w jego przypadku była miłość do Daisy Buchanan i chęć odzyskania jej serca.
Gatsby dorobił się fortuny poprzez nielegalne biznesy takie jak przemyt alkoholu, narkotyków i udziały w giełdzie. Pracował przez trzy lata, wszystko po to, by przybliżyć się do Daisy, by ta, nastawiano na materializm, mogła zobaczyć w nim mężczyznę z sukcesami i przede wszystkim pieniędzmi. Następnie zakupił ogromną rezydencję i przeprowadził się na wschodnie wybrzeże Nowego Jorku (East Egg), by mieszkać naprzeciwko arystokratki, która wraz z mężem rezydowała po drugiej stronie zatoki (West Egg). W swoim pałacu każdego tygodnia wyprawiał ekstrawaganckie imprezy, na które przechodziło mnóstwo ludzi, w tym wszyscy najważniejsi i najbogatsi mieszkańcy Nowego Jorku. Gatsby czynił to w nadziei, iż pewnego dnia na imprezę zawita Daisy Buchanan.

Sen Gatsby’ego się jednak nie spełnił. Nie mógł bowiem cofnąć czasu, kiedy Daisy nie była jeszcze zepsuta przez pieniądze. Gatsby wierzył w wyidealizowane wartości, które dla ludzie ze wschodu Nowego Jorku nie były istotne. Dlatego też umierał sam, a na jego pogrzeb przyszli jedynie przyjaciel Nick i jego ojciec. Przyczyny niemożności spełnienia amerykańskiego snu Gatsby’ego zostały adekwatnie opisane przez narratora powieści – Nicka w ostatnich wersach prozy Fitzgeralda:
I kiedy tak siedziałem, zastanawiając się nad daleką i nieznaną mi przeszłością, pomyślałem o zdumieniu Gatsby’ego, gdy po raz pierwszy złowił wzrokiem zielone światełko na końcu przystani Daisy. Odbył długą drogę do tego niebieskiego trawnika i myślał, iż już jest u celu, tak blisko był spełnienia swoich marzeń. Nie wiedział, iż już są za nim, gdzieś w tyle, w rozległym mroku za miastem, gdzie ciemne pola republiki roztaczają się wśród nocy. Gatsby wierzył w zielone światło, w orgiastyczną przyszłość, która rok po roku ucieka przed nami. Wymknęła się nam wówczas, ale to nie ma znaczenia – jutro popędzimy szybciej, otworzymy ramiona szerzej…i pewnego poranka…Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzią pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość
Analizując fragment, warto pochylić nad symboliką zielonego światła, który wielokrotnie pojawia się w powieści. Oznacza on właśnie wspomnianą niemożność osiągniecia przez Gatsby’ego wyidealizowanego celu i spełnienia amerykańskiego snu. Coś co – mimo iż widzialne – jest ostatecznie poza jego zasięgiem. Gatsby jest nim zafascynowany, wydaje mu się, iż poprzez obserwowanie światła ze swojego mieszkania jest coraz bliżej ukochanej. To również część wspomnienia przeszłości i jego relacji z Daisy. Zielone światło staje się zatem głównym rekwizytem powieści przypominającym Gatsby’emu miłość, ale też będący nadzieją na spełnienie snu i powrót do Daisy.
W przytoczonym fragmencie Nick też generalizuje i mówi ogólnie o tym jak ludzie nieustannie i naiwnie wierzą w osiągniecie czegoś niemożliwego, w wielokrotnie wspomniany amerykański sen. „[…] Jutro popędzimy szybciej, otworzymy ramiona szerzej…i pewnego poranka… Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzią pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość”. W Wielkim Gatsbym wspomnianą we fragmencie łodzią był tytułowy bohater, który, mimo iż nie rozumiał, iż przeszłości nie da się zmienić naiwnie wierzył w nieosiągalny, ale wyznaczony przez siebie cel – powrót do Daisy Buchanan, dla której to jednak świat Gatsby’ego był passé.
Zatem amerykański sen dla Jaya Gatsby’ego, choć na początku niewinny i pełen obietnic, okazał się brutalny i skorumpowany. Choć pierwotnie, wspomniane zjawisko było czymś realnym i możliwym do spełnienia przez każdego, kto ciężko pracował i wierzył, iż zostanie wynagrodzony przez Boga, z upływem czasu stało się iluzją. Dla ludzi najważniejsze okazywały się pieniądze, indywidualizm, materializm i egoizm. Gatsby zniszczyła naiwność i wiara w dobroć i sprawiedliwość. Zbyt późno zorientował się, iż owe wartości w tamtych czasach nie były najważniejsze. Został zatem w tyle, a umierał samotnie.
Odnosząc się do stylu Fitzgeralda, w ostatnich kilku wersach jego prozy nietrudno dostrzec melancholię. Autor używa wyrażeń, które nie napawają optymizmem, a wręcz przeciwnie. „Nieustannie”, „kierując się pod prąd” mówią o pewnych trudnościach, niekończącej się walce. Obecna jest też aliteracja, głównie widoczna jednak w oryginalne: beat, boats, borne, back. Aliteracje dodają utworowi rytmu, pewnej poetyki, jednak w tym fragmencie podkreślają (szczególnie gdy czytamy te wersy na głos) atmosferę pesymizmu i melancholii. Wszechobecna jest również wspomniana wcześniej symbolika, czyli zielone światło jako nieosiągalne marzenie Gatsby’ego.
Porównując losy i Gatsby’ego i Kane’a, trudno nie dojść do wniosku, iż dla obu amerykański sen okazał się zderzeniem z brutalną rzeczywistością, pełną nieuczciwości i zakłamania. Kane sądził, iż dzięki american dream osiągnie wszystko, czego chciał w życiu i stanie się spełniony, jednak scena śmierci w samotności, w której trzyma śnieżną kulę i mówi o różyczce, czyli utraconym dzieciństwie pokazuje, iż jego kariera i życie ukierunkowane na sukces i pieniądze okazało się próżne i rozczarowujące. Nie inaczej było u Jaya Gatsby’ego. Sądził, iż wieloletnia praca i dążenie ku bogactwu i wyższemu statusowi społecznemu pozwoli zbliżyć się do Daisy. Fitzgerald, krytykując amerykański sen, kładł jednak większy nacisk na klasy społeczne, zepsucie społeczeństwa i korupcje – dlatego też sen przestał być możliwy do zrealizowania dla zwykłych ludzi. Z kolei dla Wellesa istotniejszym aspektem jest zakłamanie, w jakie wpadają ludzie, sądząc, iż bogacąc się, można owe marzenia osiągnąć. Również dwa rekwizyty-symbole: śnieżna kula Kane’a oraz zielone światło Gatsby’ego choć nawiązują do różnych wartości – u pierwszego do utraconego dzieciństwa i niewinności, a u drugiego nieosiągalne marzenia i nadzieje, to łączy ich zjawisko amerykańskiego snu.
Jay Gatsby i Charles Foster Kane byli ludźmi z wielkimi ambicjami i marzeniami, jednak z różnych względów, często niezależnych od nich amerykański sen nie został ostatecznie spełniony. Zarówno Gatsby jak i Kane umierają niemal w całkowitej samotności, pierwszy zastrzelony w swoim basenie, drugi w ekskluzywnej rezydencji. Welles i Fitzgerald pokazują drugą, ciemniejszą stronę amerykańskiego snu, wskazując na trudności i pułapki związane z chęcią przeskoczenia niemożliwego.
Bibliografia:
Bazin A., Czym jest kino?, tłum. B. Michałek, Warszawa 1963.
Barron. K., The Last line of the Great Gatsby explained, https://www.tckpublishing.com/last-line-of-the-great-gatsby/, [dostęp: 27.02.2025]
Bordwell D., Thompson K., Film Art. Sztuka Filmowa. Wprowadzenie, Nowy Jork, 2019.
Churchwell S., Careless People: Murder, Mayhem, and the Invention of The Great Gatsby, Penguin Books, London 2014.
Fitzerald. S. Wielki Gatsby, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2013
Gottlieb. S., Citizen Kane: American Heroes and Witnesses, https://digitalcommons.sacredheart.edu/cgi/viewcontent.cgi?referer=&httpsredir=1&article=1048&context=media_fac [dostęp: 25.02.2025]
Gregory. B., Citizen Kane: A Parable of Ecclesiastes and Perils of the American Dream, https://www.scranton.edu/academics/cas/theology/assets/files/parables_2020/gregory_brendan_parables2020_citizenkane.pdf
Honceski. T., The Concept of the American Dream in . S. Fitzgerald Great Gatsby and A. Miller’s Death of Salesman, https://repozitorij.ffos.hr/islandora/object/ffos%3A209/datastream/PDF/view [dostęp 27.02.2025]
Naremore J., The Magic World of Orson Welles, Oxford University Press, New York 2015.
Xia. J., On Great American Dream in Great Gatsby, http://www.davidpublisher.com/Public/uploads/Contribute/5673b64d4d016.pdf [dostęp 28.02.2025]







