"Chciałem, żeby Tytus trwał". Syn Papcia Chmiela o pracy nad nową serią

kultura.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Papcio Chmiel, Artur B. Chmielewski oraz Tytus


Laboratorium NASA w kalifornijskiej Pasadenie, egzotyczna Kenia i nasza, swojska Warszawa ‒ aby zebrać ekipę zdolną godnie kontynuować przygody Tytusa, Romka i A’Tomka, trzeba było przeszukać dosłownie pół świata.
Idź do oryginalnego materiału