Jednym z laureatów zakończonego właśnie 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes był Andriej Zwiagincew, wyróżniony za film "Minotaur". Odbierając nagrodę przebywający na wygnaniu rosyjski reżyser zwrócił się do Władimira Putina, apelując o "zakończenie rzezi".
Miliony ludzi po obu stronach frontu marzą tylko o jednej rzeczy; żeby masakra dobiegła końca, powiedział Zwiagincew, nawiązując do wojny, która trwa w Ukrainie po rosyjskiej inwazji na kraj.
Jedyna osoba, która może zatrzymać tę jatkę, to prezydent Federacji Rosyjskiej. Zakończ tę rzeź, cały świat na to czeka, dodał reżyser.
Bohaterem "Minotaura" jest dyrektor rosyjskiej firmy, który musi spośród swoich pracowników wybrać 14 najmniej potrzebnych, żeby można było wysłać ich na front w Ukrainie. Jednocześnie mężczyzna odkrywa, iż zdradza go żona.
Tak pisał dla nas o filmie Maciej Satora: To pierwszy od dziewięciu lat projekt najważniejszego antyrządowego rosyjskiego reżysera; jego pierwszy film w konkursie głównym dużego międzynarodowego festiwalu od czasu inwazji na Ukrainę. Zbiorową niezręczność (łudzę się, iż współodczuwaną) oglądania pod muchą w canneńskim pałacu festiwalowym filmu stworzonego przez Rosjanina usprawiedliwiało jedynie oczekiwanie, iż autor przeprowadzi bezpardonowy atak na reżim (...). Tymczasem "Minotaur" w potępieniu rządów Putina okazuje się mniej bezpośredni niż nakręcony jeszcze w 2014 za krajowe pieniądze (!!!) "Lewiatan" i choćby dla oligarchów powinien wydać się mniej drażniącym kamieniem w bucie.
TUTAJ przeczytacie całą recenzję filmu.
Andriej Zwiagincew zabiera głos w sprawie wojny w Ukrainie
Miliony ludzi po obu stronach frontu marzą tylko o jednej rzeczy; żeby masakra dobiegła końca, powiedział Zwiagincew, nawiązując do wojny, która trwa w Ukrainie po rosyjskiej inwazji na kraj.
Jedyna osoba, która może zatrzymać tę jatkę, to prezydent Federacji Rosyjskiej. Zakończ tę rzeź, cały świat na to czeka, dodał reżyser.
“Put an end to this carnage,” ‘Minotaur’ director Andrey Zvyagintsev tells Putin in #Cannes speech pic.twitter.com/dD6c7JN3UW
— Deadline (@DEADLINE) May 23, 2026Bohaterem "Minotaura" jest dyrektor rosyjskiej firmy, który musi spośród swoich pracowników wybrać 14 najmniej potrzebnych, żeby można było wysłać ich na front w Ukrainie. Jednocześnie mężczyzna odkrywa, iż zdradza go żona.
Tak pisał dla nas o filmie Maciej Satora: To pierwszy od dziewięciu lat projekt najważniejszego antyrządowego rosyjskiego reżysera; jego pierwszy film w konkursie głównym dużego międzynarodowego festiwalu od czasu inwazji na Ukrainę. Zbiorową niezręczność (łudzę się, iż współodczuwaną) oglądania pod muchą w canneńskim pałacu festiwalowym filmu stworzonego przez Rosjanina usprawiedliwiało jedynie oczekiwanie, iż autor przeprowadzi bezpardonowy atak na reżim (...). Tymczasem "Minotaur" w potępieniu rządów Putina okazuje się mniej bezpośredni niż nakręcony jeszcze w 2014 za krajowe pieniądze (!!!) "Lewiatan" i choćby dla oligarchów powinien wydać się mniej drażniącym kamieniem w bucie.
TUTAJ przeczytacie całą recenzję filmu.














