Dwa lata temu wydarzyło się coś, co do dziś nie daje mi spokoju. Służbowa delegacja w Warszawie dobiegała końca, już za chwilę miałem wracać do rodzinnego Zgierza. Kiedy już kupiłem bilet PKS na powrót, zostały mi trzy godziny do odjazdu. Postanowiłem więc pospacerować po stolicy, żeby upłynnić czas. Nagle na Krakowskim Przedmieściu podeszła do mnie […]