"Być przyzwoitym człowiekiem". Wyjątkowy wywiad Bohdana Łazuki

rdc.pl 1 godzina temu

Dzieciństwo i narodziny słynnego pseudonimu

Bohdan Łazuka to polski aktor teatralny, filmowy i głosowy, piosenkarz, artysta estradowy, prezenter telewizyjny i radiowy, konferansjer. Na przestrzeni lat zagrał w kilkudziesięciu filmach i spektaklach, często wcielając się w role charakterystyczne. Jako piosenkarz wykonywał przeboje międzywojenne, piosenkę liryczną i współczesne gatunki rozrywkowe

Lata młodzieńcze spędził w Lublinie i w pobliskich Uniszowicach. To właśnie z czasów dzieciństwa pochodzi słynny przydomek artysty – "Bobo". Wymyśliła go jego przyrodnia siostra Elżbieta (rodzice Bohdana Łazuki rozstali się, gdy miał cztery lata, a jego siostra przyszła na świat w związku ojca artysty z inną kobietą). – Jako jedynak chciałem rządzić i przy stole, jak podawali dania u cioć w Uniszowicach, brałem łyżkę, waliłem tą łyżką w stół i krzyczałem "Tutaj Bobo łądzi, Bobo łądzi" – opowiadał.

Od oboju do ucieczki przez okno

Droga Bohdana Łazuki do aktorstwa wiodła przez muzykę. Po przyjeździe do Warszawy uczył się w szkole muzycznej gry na oboju. Początkowo marzył jednak o saksofonie. – Nie będę taił, że chciałem się podobać paniom. Uważałem, iż zwrócę na siebie uwagę tym instrumentem. Działo się to w okresie, kiedy, powiedzmy sobie, czasy były specyficzne, bardzo nawet. Saksofon, Sinatra, skarpetki kolorowe, fryzura długa i tak dalej – wspominał. W tamtych czasach saksofon uznawany był jednak za wroga socjalizmu. Po naradach z muzykami stanęło więc na oboju, który "ma to samo krycie i dwie oktawy".

Podczas mieszkania w akademiku "Dziekanka", czyli Domu Studenta Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, koledzy namówili go na zdawanie do szkoły teatralnej. Przygotowali go do egzaminu, na którym Łazuka wykazał się niezwykłym sprytem. Kandydaci podczas niego mieli zagrać scenę pożaru.

Koledzy tam wody szukali, piasku, dmuchali, rzucali jakimiś rekwizytami, żeby ugasić ten pożar, a rzecz się odbywała na parterze i było upalnie, okno było otwarte. I ja po prostu zobaczyłem ten pożar i wyszedłem przez to okno na podwórko – opowiadał.

W szkole teatralnej Łazuka trafił na wybitnych mentorów. Jego asystentami byli tacy artyści jak Zofia Mrozowska, Halina Mikołajska, Ryszard Hanin, Mieczysław Czechowicz czy Mariusz Dmochowski. Wybitny reżyser Aleksander Bardini powiedział o nim później: "O nim można różne rzeczy wygadywać, ale za nim się tęskni". Z kolei Kazimierz Rudzki żartował kiedyś, iż został profesorem tylko po to, aby Łazuka mógł zostać magistrem.

Era Stanisława Barei i "Łazukomania"

Bohdan Łazuka zagrał w ponad 50 filmach, stając się jednym z ulubionych aktorów Stanisława Barei. Ich kooperacja rozpoczęła się od filmu "Małżeństwo z rozsądku" (1966), w którym piosenka "Miłość złe humory ma" stała się ogromnym przebojem. W kraju wybuchła prawdziwa "Łazukomania", a dziennikarz Stefan Bratkowski podsumował ten fenomen słowami: "W tym kraju rządzi Gomułka i Łazuka".

W wolnej Polsce Łazuka zapisał się w pamięci widzów rolą szefa mafii w komedii "Chłopaki nie płaczą" Olafa Lubaszenki. Słynna kwestia instruująca syna (granego przez Michała Milowicza), jak przyjąć delegację Cezarego Pazury, powstała spontanicznie. – Przyznaję bez bicia, iż w tym miejscu, w tym momencie, zapomniałem tekstu, skleroza totalna. Pięć czy z dziesięć razy nie mogłem przebrnąć przez tę kwestię napisaną tam przez scenarzystę. I mówię do Olafa: "Olaf, nie, ja już pie***ielę". A on mówi: "Bodziu, no to ty po swojemu". I ja powiedziałem po swojemu i to weszło do filmu – wspominał.

Emerytura i życiowe motto

Bohdan Łazuka, choć formalnie od 30 lat przebywa na emeryturze, wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Regularnie, dwa-trzy razy w miesiącu, występuje w całej Polsce ze swoim programem "one man show", w którym towarzyszy mu wybitny muzyk i przyjaciel Czesław Majewski.

Na koniec rozmowy zapytaliśmy artystę, czego można mu życzyć. Bohdan Łazuka przywołał słowa, które usłyszał niegdyś od Antoniego Słonimskiego: "Sukcesy, kobiety, wszelkiego rodzaju przyjemności, barwy tego świata, wszystko jest w porządku, ale należy być przyzwoitym człowiekiem". I jak sam podkreślił – każdego dnia stara się tej zasady trzymać.

Posłuchaj całej rozmowy

Idź do oryginalnego materiału