Spór wokół niedoszłego wywiadu z Olgą Tokarczuk przybiera groteskowy obrót. Po tym, jak wydawnictwo odrzuciło pytania dziennikarza "Rzeczpospolitej", do gry włączyła się Fundacja Olgi Tokarczuk. W kpiącym wpisie w mediach społecznościowych zadrwiła z redakcji i poradziła gazecie korzystanie z "jakiejkolwiek inteligencji".