Burza wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Agnieszka Żulewska podjęła stanowczą decyzję

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Emocje wokół powrotu kultowego „Nigdy w życiu!” nie słabną. Po informacji, iż w dorosłą Tosię ma wcielić się Agnieszka Żulewska, a nie Joanna Jabłczyńska, w internecie rozpętała się burza. Część fanów otwarcie krytykuje decyzję dotyczącą obsady, pojawiły się choćby zapowiedzi bojkotu filmu. Teraz uwagę zwróciła decyzja samej Żulewskiej. Aktorka ograniczyła dostęp do swojego profilu na Instagramie, zmieniając konto na prywatne.

Autorstwa Fryta 73 – Agnieszka Żulewska, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=113901096

Sprawa zaczęła się od informacji o obsadzie przygotowywanej kontynuacji jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich filmów romantycznych. W pierwszym „Nigdy w życiu!” Tosię, córkę Judyty, grała Joanna Jabłczyńska. W nowej produkcji w tej roli ma pojawić się Agnieszka Żulewska.

Joanna Jabłczyńska nie kryła rozczarowania

Joanna Jabłczyńska publicznie opowiedziała o okolicznościach, w jakich dowiedziała się, iż nie zagra Tosi.

Według jej relacji miała scenariusz nowego filmu, odbyła spotkanie z reżyserem, rozmawiano z nią o potencjalnych terminach zdjęć, a także przedstawiono jej aktora, który mógłby zagrać jej ekranowego partnera. Później miała otrzymać informację, iż podmiot finansujący produkcję ma inną kandydatkę do roli.

Producentka filmu przedstawiała sytuację inaczej. Według przytaczanej przez media wersji Joanna Jabłczyńska uczestniczyła w castingu i ostatecznie rolę otrzymała Agnieszka Żulewska. Sama Jabłczyńska twierdziła natomiast, iż spotkania nie traktowała jako klasycznego castingu, ale jako rozmowę dotyczącą projektu.

Fani stanęli po stronie dawnej Tosi

Informacja o zmianie aktorki wywołała bardzo emocjonalną reakcję części widzów.

Dla wielu osób Joanna Jabłczyńska jest nierozerwalnie związana z postacią Tosi. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy krytykujące zmianę obsady, a część fanów zaczęła choćby mówić o bojkocie nowej produkcji. Powstała również petycja związana z obsadą filmu.

W centrum całego zamieszania znalazła się przy tym Agnieszka Żulewska, choć sama aktorka publicznie nie angażowała się w medialny konflikt.

Agnieszka Żulewska zamknęła Instagram

Teraz media zwróciły uwagę na zmianę dotyczącą jej konta w mediach społecznościowych.

Profil Agnieszki Żulewskiej na Instagramie, który wcześniej był publiczny, został ustawiony jako prywatny. Oznacza to, iż nowe osoby chcące oglądać publikowane przez aktorkę materiały muszą otrzymać zgodę na obserwowanie konta.

Nie należy jednak automatycznie przesądzać, dlaczego aktorka zdecydowała się na taki krok. Sama zmiana ustawień profilu nie dowodzi, iż bezpośrednim powodem był hejt związany z filmem.

Media łączą jednak moment podjęcia tej decyzji z ogromnymi emocjami towarzyszącymi dyskusji o nowej obsadzie.

Pojawiły się zarzuty o nakręcanie hejtu. Jabłczyńska odpowiedziała

W pewnym momencie jedna z internautek zarzuciła Joannie Jabłczyńskiej, iż jej publiczne wypowiedzi przyczyniają się do fali negatywnych komentarzy wymierzonych w Agnieszkę Żulewską.

Jabłczyńska stanowczo się od tego odcięła.

Aktorka przekonywała, iż nagrywając swoją wypowiedź, nie wiedziała jeszcze, kto ma zagrać Tosię. Podkreśliła również, iż bardzo ceni Agnieszkę Żulewską, a jej pretensje dotyczą sposobu postępowania produkcji, a nie aktorki, która otrzymała rolę.

Katarzyna Grochola wkroczyła do akcji

Sprawa zrobiła się jeszcze poważniejsza po reakcji Katarzyny Grocholi.

Autorka książkowego „Nigdy w życiu!”, zaangażowana również w nowy projekt jako producentka, opublikowała oświadczenie dotyczące sytuacji. Zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w związku z informacjami rozpowszechnianymi na temat udziału Agnieszki Żulewskiej w produkcji.

To tylko dodatkowo podgrzało atmosferę. Pod wpisem pojawiły się liczne komentarze internautów, w tym wiele krytycznych wobec decyzji związanych z nowym filmem.

Kontynuacja jeszcze nie powstała, a już wywołuje ogromne emocje

Nowe „Nigdy w życiu!” stało się jednym z najgłośniej komentowanych polskich projektów filmowych ostatnich dni, zanim widzowie zobaczyli choćby gotowy zwiastun.

Największe emocje wzbudza właśnie obsada Tosi. Dla części publiczności bohaterka pozostaje silnie związana z Joanną Jabłczyńską, podczas gdy twórcy zdecydowali się powierzyć tę postać Agnieszce Żulewskiej.

Sama Żulewska jak dotąd nie zdecydowała się na publiczną polemikę dotyczącą zamieszania. Jej najbardziej widocznym ruchem było ograniczenie dostępu do Instagrama. I choć nie można przesądzać, iż zrobiła to właśnie z powodu internetowej burzy, moment tej decyzji sprawił, iż stała się ona kolejnym szeroko komentowanym elementem konfliktu wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”.

Idź do oryginalnego materiału