Brzmienia elektryczności

nn6t.pl 2 godzin temu

Elektromagnetyzm miasta i inne eseje Marcina Dymitera zaprasza do uważnego słuchania otoczenia. Głównymi bohaterami są tu dźwięki zwykle pomijane: wyładowania elektryczne, buczące wentylatory, bankomaty, instalacje techniczne i wystawy sklepowe.

Elektryczność zadomowiła się w miastach tak bardzo, iż choćby jej już nie słyszymy. Dźwięki technologii XIX i XX wieku współistnieją dziś z brzmieniami urządzeń i infrastruktury wieku XXI. Dziś setki urządzeń pracują w tym samym czasie, wytwarzając impulsy, drgania i częstotliwości, które interferują ze sobą i kumulują się w przestrzeni. Ich dźwięki nie zawsze mają wyraźne źródło. Przypominają chmurę rozciągającą się nad ulicami i budynkami, współtworzącą trudną do zidentyfikowania dźwiękową codzienność.

Marcin Dymiter proponuje dla tego zjawiska kategorię elektrofonii. Określa nią anarchię urządzeń działających w mieście – rozproszony układ brzmień wytwarzanych przez infrastrukturę, systemy elektryczne i cyfrowe oraz maszyny „nowoczesnej pracy”. Materiał do projektu Elektromagnetyzm miasta artysta zbierał przez cztery lata. Jednym z rezultatów tego procesu, oprócz książki, jest płyta wydana pod tym samym tytułem.

Książkę kupisz w Bęc Księgarni >>>

Idź do oryginalnego materiału