Joanna Brodzik to znana aktorka, która wystąpiła w wielu popularnych produkcjach. W mediach głośno jest nie tylko o jej karierze, ale także życiu prywatnym. Przed laty Joanna Brodzik była związana z Bartłomiejem Świderskim. Podobno zakochani snuli wielkie plany na przyszłość. Związek aktorów nie przetrwał jednak próby czasu, a ich drogi ponownie skrzyżowały się na planie "Magdy M.". Świderski zagrał wówczas Sebastiana, przyjaciela głównej bohaterki. Jak Joanna Brodzik wspomina pracę z byłym partnerem? O tym opowiedziała w programie Mateusza Hładkiego "Mówię Wam".
REKLAMA
Zobacz wideo Krupa o rozstaniu Kaczorowskiej. Co za słowa
Joanna Brodzik o pracy z Bartłomiejem Świderskim. Powiedziała to wprost. "Jesteśmy..."
Joanna Brodzik bardzo dobrze wspomina chwile spędzone na planie u boku Bartłomieja Świderskiego. Chociaż byli po rozstaniu, to stworzyli zgrany duet na ekranie. - Budując razem z twórcami tego serialu świat Magdy, ludzi, którzy ją otaczają, bardzo dużo dobrej i fajnej energii poświęciliśmy na to, żeby budować chemię między postaciami. (...) Relacja bliskości z Bartkiem Świderskim posłużyła nam, w sensie zawodowym do tego, żeby stworzyć parę przyjaciół, dla których bliskość, również ta fizyczna, jest czymś naturalnym - powiedziała. - Myślę, iż to jest fajowy kapitał, żeby z eks wykorzystać swoją relację, żeby stworzyć parę znakomitych przyjaciół - dodała. Mateusz Hładki zapytał Brodzik o to, czy mieli "kumpelską relację". - przez cały czas tak jest, choć nie widujemy się często, to jesteśmy fajnymi kumplami. Pozdrawiamy cię Bartek! - dodała aktorka.
galOtwórz galerię
Joanna Brodzik w szczerym wyznaniu o synach. "To jest chyba największy sukces"
Widzowie również mieli okazję porozmawiać z Joanną Brodzik. Padło pytanie o to, czy synowie aktorki są świadomi wielkiego fenomenu serialu "Magda M.". - To, iż moje dzieci postrzegają mnie jako matkę w fartuszku, to jest chyba największy sukces, jaki udało mi się osiągnąć. Absolutnie nie mam ambicji, żeby jakkolwiek musieli studiować, odpukać, fenomen własnej matki. I niech tak zostanie - skwitowała Joanna Brodzik przed kamerami.