Losy Sophie i Benedicta toczyły się na dwóch szczebelkach klasowej drabiny, ale koniec końców, dwójka znalazła sposób, by pozostać razem. Ten element całej intrygi musiał trafić do 4. sezonu „Bridgertonów”. Spoilery.
4. sezon serialu „Bridgertonowie” zakończył się ślubem Benedicta (Luke Thompson) i Sophie (Yerin Ha), ale wyciągnięcie bohaterki z opałów wymagało delikatnego nagięcia prawdy ze strony naszej ulubionej arystokratycznej rodziny – kluczową rolę miała też… sama królowa.
Bridgertonowie sezon 4 – królowa Charlotte pomogła Sophie
Tak jak w powieści Julii Quinn, 4. sezon „Bridgertonów” wtrąca Sophie do aresztu – i jest to efekt oskarżeń, które padają w jej kierunku ze strony Araminty (Katie Leung). Benedict i lady Violet (Ruth Gemmell) odnajdują jednak sposób, by wyzwolić naszą bohaterkę. Z pomocą Eloise (Claudia Jessie), Benedict i Sophie ustalili, iż „zła macocha” skłamała, twierdząc, iż bohaterka nie odziedziczyła niczego po ojcu. Śladem książki, nie obyło się jednak bez drobnej intrygi – nie zdradzono bowiem, iż Sophie to córka Penwooda (Arthur Lee), a jego dalsza krewna.
— Bardzo podobał nam się pomysł, iż okoliczności w jakich Sophie zostaje legitymizowana, wiążą się z niewinnym kłamstewkiem – opartym na emocjonalnej prawdzie. Prawdzie o jej dzieciństwie, która polega na tym, iż jest dziedziczką domu Penwoodów. To kłamstwo było też w książce. To coś, do czego Violet zmusza Aramintę szantażem, żeby ta się na to zgodziła – opowiedziała showrunnerka Jess Brownell.
„Bridgertonowie” (Fot. Netflix)Koniec końców, związek głównej dwójki nie byłby jednak możliwy, gdyby nie interwencja samej królowej Charlotte (Golda Rosheuvel). Monarchini – zawiadomiona o uczuciu Sophie i Benedicta przez lady Alice (Emma Naomi) – postanowiła przychylić się życzeniu swoich dworzan.
— W książce królowa nie uczestniczy w usankcjonowaniu tego kłamstwa w naszym świecie. W każdym sezonie staramy się znaleźć sposób, by [Charlotte] mogła być zaangażowana w główną historię miłosną. Szczególnie w tym sezonie opowieść, którą przedstawiliśmy między lady Danbury a królową Charlotte, dotyczyła nierównowagi sił w ich relacji.
Myślę, iż to, iż królowa przystaje na to drobne kłamstewko – w jej mniemaniu – jest ostatecznie sposobem na podarowanie lady Danbury małego zwycięstwa poprzez Alice Mondrich i powiedzenie: „Dobrze, zgodzę się na plan, który wymyśliła twoja nowa podopieczna”. To wyzwala lady Danbury, by mogła zrobić to, co chce. To był nasz sposób na związanie wszystkich wątków.
Scena po napisach 4. sezonu zdradza, iż prędko po zalegalizowaniu ich więzi, Sophie i Benedict stanęli przed ołtarzem – ale czemu scena ślubu pojawiła się dopiero po napisach 4. sezonu „Bridgertonów”?
A co wydarzy się dalej? Na rozwój wydarzeń trzeba jeszcze zaczekać, ale kierunek 5. sezonu „Bridgertonów” mocno podpowiada ta oto tragedia – sprawdźcie, co takiego oznacza. A kiedy premiera 5. sezonu „Bridgertonów”?












