REKLAMA
Zobacz wideo
Tyszka ocenił zdjęcia rodziny królewskiej. "Smutku i szarości jest za dużo"
Były kamerdyner opisał wizytę księcia w Szkocji. Jedno zachowanie miało wiele mówić o jego charakterzeGrant Harrold, który przez lata pracował dla króla Karola, wspomina wizytę księcia Andrzeja w Szkocji, gdzie przyjechał na herbatę do starszego brata. Z relacji wynika, iż nie pojawiał się tam często i trzymał się na uboczu wobec personelu. Największe wrażenie zrobiła jednak sytuacja przy samochodzie, gdy według byłego pracownika nie podziękował za otwarcie drzwi.- Pamiętam, jak przyjechał do Szkocji na herbatę do swojego brata, króla. Nie widywaliśmy go tak często, jak innych członków rodziny królewskiej. Nie był niegrzeczny, ale bardzo lekceważący - czytamy na łamach "Mirror".Były pracownik podkreślił, iż książę nie był wprost nieuprzejmy, ale sprawiał wrażenie zdystansowanego i skupionego wyłącznie na sobie. Wspomniano także, iż korzystał z własnego kamerdynera i lokaja. Miało to miało podkreślać jego przywiązanie do wygód i wysokiego standardu życia.Sprawa Epsteina wciąż rzuca cień na monarchię. Nowe informacje zwiększają presję na pałacKsiążę Andrzej od lat zaprzecza, by dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości w związku z relacją z Jeffreyem Epsteinem. Jednak publikacja kolejnych dokumentów oraz dyskusje o jego dawnych kontaktach ponownie rozbudziły debatę publiczną. Temat nie dotyczy już wyłącznie przeszłości, ale także wpływu tych wydarzeń na wizerunek brytyjskiej monarchii. Według doniesień brytyjskich mediów policja i prokuratura prowadziły rozmowy dotyczące podejrzeń o przekazanie poufnych dokumentów Epsteinowi. W tle pojawia się pytanie o to, jak król Karol powinien reagować na kolejne kryzysy w rodzinie.
Część komentatorów uważa, iż monarcha może zdecydować się na bardziej bezpośredni przekaz do opinii publicznej. W przeszłości królowa Elżbieta II zabierała głos w momentach szczególnych napięć, między innymi po śmierci księżnej Diany w 1997 roku oraz w czasie pandemii w 2020 roku. Jej wystąpienia telewizyjne miały uspokajać społeczeństwo w trudnych chwilach.Policja potwierdziła zatrzymanie mężczyzny w wieku około 60 lat. Śledztwo dotyczy podejrzenia nadużycia stanowiska publicznego19 lutego Thames Valley Police wydała oficjalny komunikat o zatrzymaniu mężczyzny z hrabstwa Norfolk w związku z podejrzeniem nadużycia stanowiska publicznego. Funkcjonariusze prowadzą przeszukania w Berkshire oraz Norfolk, a zatrzymany pozostaje w areszcie. Policja nie podała nazwiska, powołując się na krajowe wytyczne oraz trwające postępowanie. Jak ustaliło BBC, aresztowany to były książę Andrew Mountbatten-Windsor.- Zgodnie z krajowymi wytycznymi nie będziemy podawać nazwiska aresztowanego mężczyzny. Prosimy również pamiętać, iż sprawa jest w toku, dlatego należy zachować ostrożność przy publikacji, aby uniknąć obrazy wymiaru sprawiedliwości - poinformowała w komunikacie brytyjska policja. Nowe wydarzenia zbiegły się z 66. urodzinami księcia Andrzeja. Jak twierdzą brytyjskie media, sytuacja wpłynie na brytyjski pałac. Może wymusić na rodzinie królewskiej zajęcie oficjalnego stanowiska w sprawie.




