W miniony weekend do kin wszedł jeden wielki hit filmowy. I nie jest to "Vaiana" Disneya. Ten film nie powtórzy sukcesu animacji "Vaiana 2" sprzed dwóch lat. Widowisko z Dwayne'em Johnsonem zostało zatopione przez najnowszy hit Pixara. Nie. Nowy hit pochodzi z Chin. To pierwszy po 7-letniej przerwie film Stephena Chow, twórcy kultowych "Shaolin Soccer" i "Kung Fu Szał".